Anna Samusionek płacze na wizji: Śniło mi się, że moje dziecko umarło. I to jest mniej więcej taki ból

Aktorka przerywa milczenie.

Od czasu, kiedy Andżelika, córka Anny Samusionek i Krzysztofa Zubera trafiła do domu dziecka, aktorka, poza wystosowaniem oświadczenia, nie wypowiadała się publicznie ( Córka Anny Samusionek trafiła do domu dziecka! Aktorka zabrała głos w sprawie rodzinnego dramatu ). Teraz przerwała milczenie i przedstawiła swoją wersję zdarzeń w programie "Interwencje" na Polsacie.

Nie widziałam swojej córki od 10 maja, przez 121 dni - zaczęła swoją historię. - Wierzę w to, że te uczucia ciągle w niej są, że tylko trzeba dać jej szansę, żeby się nie bała, po prostu.

Anna Samusionek.Anna Samusionek. Screen z Polsatu Screen z Polsatu

Według niej, 10 maja Andżelika miała zostać porwana przez ojca.

Sprawy przestały iść w kierunku, w którym on zakładał, kiedy sąd, na skutek opinii biegłych odrzucił wniosek przejęcia opieki nad córką. Myślę, że spowodowało to intensywne działanie. Myślę, że był to ostatni moment, żeby zrobić wielką burzę przed wydaniem decyzji o pozbawieniu go władzy rodzicielskiej.

Odrzuca wersję ojca, według której to ona jest tą "złą".

Boże, jak słyszę ten zarzut, że straszyłam dziecko psychiatrykiem... to jest tak absurdalny i żenujący zarzut, że mógł go postawić tylko ktoś, kto jest niezrównoważony psychicznie.

Anna Samusionek.Anna Samusionek. Screen z Polsatu Screen z Polsatu

Anna Samusionek na wizji nie mogła sobie poradzić z emocjami, po jej policzkach popłynęły łzy.

Dzisiaj w nocy miałam straszny sen. Nie wiem jak, nie wiem gdzie, śniło mi się, miałam wrażenie, że moje dziecko umarło. I to jest mniej więcej taki ból - mówiła zapłakana aktorka. - Wierzę, że wszystko jest do odrobienia, ale wiem, że przed nami dużo, dużo pracy. Problem polega na tym, że Andżelika odrzuca nie tylko mnie, ale całą moją rodzinę, przyjaciół. Nawet psa, z którym codziennie zasypiała.

Anna Samusionek, córka.Anna Samusionek, córka. Kapif Kapif

alex

Więcej o: