W latach 80-tych ubiegłego stulecia Glynis Barber była jedną z najbardziej seksownych aktorek, jakie oglądaliśmy w telewizji. W serialu "Dempsey i Makepeace na tropie" zagrała Harriet Makepeace: piękną, dynamiczną i przebojową policjantkę, a przy tym prawdziwą damę. Zobaczcie, jak wygląda teraz!
Tą historią rozpoczniemy nasz nowy cykl "A w kim ty się kochałeś" w którym przedstawimy naszych idoli sprzed lat. Pomysł narodził się tak: - Jakie masz pomysły na dziś? - zapytała mnie parę dni temu szefowa. - Przypomniałbym Anke Huber, 25 lat temu wyglądała super. Sam bym się chętnie dowiedział, co się z nią teraz dzieje - powiedziałem ja, czyli red. Alex. - A kto to? Ładna chociaż? - Niemiecka tenisistka. 25 lat temu kochałem się w niej na zabój - wypaliłem. I tak wpadliśmy na pomysł, by podzielić się z Wami swoimi fascynacjami z czasów, gdy byliśmy nastolatkami.
Na początek pokażemy Wam bohaterów serialu "Dempsey i Makepeace", czyli jedną z najbardziej gorących par policyjnych ever. Partnerująca Michaelowi Brandonowi Glynis Barber była wtedy jedną z najpiękniejszych aktorek i ja, czyli red. Alex, swego czasu kochałem się w niej na zabój. A w kim Ty się kochałeś w wieku kilkunastu lat? Pisz w komentarzach lub wyślij nam przez Facebooka wiadomość, która gwiazda zawróciła Ci wtedy w głowie. My zdobędziemy jej stare i nowe zdjęcia oraz sprawdzimy, co porabia teraz. Zapraszamy do zabawy!
Hurtowo podbijała męskie serca.
Ta piękna kobieta z wprawdzie już nieco niemodną fryzurą, ale za to ponadczasową urodą, to Glynis Barber, odtwórczyni głównej żeńskiej roli w serialu. Czy można się dziwić, że waleczna, szlachetna i przy tym zapierająca dech w piersiach urodą policjantka podbijała męskie serca w hurtowych ilościach? Także piszący te słowa bez najmniejszych skrupułów podkochiwał się w pięknej Harriet Makepeace, szczerze zazdroszcząc Dempseyowi partnerki. Też tak mieliście?
Glynis Barber to dzisiaj 58-letnia dama. Urodziła się 25 października 1955 roku w Durbanie w południowej Afryce. Po szkole średniej znalazła się w Wielkiej Brytanii. Naukę aktorstwa pobierała w londyńskiej Mountview Academy of Theatre Arts. Jej filmowy debiut nie był oszałamiający, a horror "Terror" nie okazał się sukcesem. Popularność przyniosła jej dopiero rola seksownej policjantki z zasadami w serialu "Dempsey i Makepeace".
Flirtował z nią.
Michael Brandon jest starszy od swojej serialowej partnerki o całe 10 lat. Urodził się 20 kwietnia 1945 roku na nowojorskim Brooklynie. Fachu uczył się w American Academy of Dramatic Arts i Actors Studio w Nowym Jorku. Potem był kelnerem, kierowcą ciężarówki i sprzedawcą obwarzanków. Także i jemu sławę przyniósł serial "Dempsey i Makepeace" w którym zagrał niezwykle męskiego porucznika Jamesa Dempsey'a o nieco kowbojskim stylu bycia.
Tworzą udane, ale burzliwe małżeństwo.
I teraz najciekawsze. To, czego nie było w serialu, działo się w prawdziwym życiu. Glynis Barber i Michael Brandon prywatnie są małżeństwem! W 2010 roku świętowali 20-lecie swojego udanego, ale i burzliwego związku.
Można było mieć nadzieję, że po 20 latach będzie nieco spokojniej, zresztą uważam, że już nieco złagodnieliśmy, ale wciąż jest dość niestabilnie - przyznała wtedy bez ogródek Barber w wywiadzie dla "Daily mail". - Nie wiem, może w tym właśnie tkwi cała tajemnica? W każdym razie nigdy nie jest nudno.
Michael Brandon nie tylko nie pozostaje żonie dłużny, ale wręcz podbija stawkę:
Raz goniła mnie po parkingu z pomarańczowym pachołkiem - zdradził "Daily mail". - Jesteśmy bardzo różni i myślę, że na tym polega część atrakcji. Jeżeli mówię "niebieskie", ona mówi "czerwone". Jest jednak najbardziej uczciwą, lojalną osobą. Z Glynis nie da się na pół gwizdka. Jeżeli jest Twoim przyjacielem, to jest nim na dobre. Tego zupełnie nie było w moim poprzednim małżeństwie.
Są ze sobą szczęśliwi.
Zanim się poznali, ich biografie wykazywały godną uwagi zbieżność. Pierwszym mężem Glynis Barber był aktor Paul Antony Barber. Ślub wzięli w 1976 roku. W tym samym roku Michael Brandon poślubił swoją pierwszą żonę, aktorkę Lindsay Wagner. Oba małżeństwa trwały 3 lata i rozpadły się w 1979 roku. Przez następne 10 lat, zarówno Glynis Barber, jak i Michael Brandon wiedli życie rozwodników. W 1989 roku pobrali się. W 1992 roku urodziło się ich jedyne dziecko, syn Alex.
Oboje mają swoje oficjalne strony internetowe. Są do siebie uderzająco podobne.
Urodziłem się w małej wiosce Brooklyn w wielkim mieście Nowy Jork 20 kwietnia... - snuje tam dowcipnie swoją opowieść Brandon. - Według najlepszej pamięci mojej mamy, było to około 7 wieczorem. Mojego świadectwa urodzenia nie zgłosiła na czas do szpitala Bethel w Bronsville, a Brooklyn rozebrano kilkadziesiąt lat temu. Więc znaki zodiaku nie mają w moim przypadku większego znaczenia.
Glynis Barber na swojej stronie opowiada o sobie w trzeciej osobie:
Glynis dorastała w czasach apartheidu. Inspirowała się Helen Suzman, która była jedyną kobietą i jedynym liberałem w parlamencie, gdy ta odwiedziła jej szkołę. To spowodowało zainteresowanie Glynis polityką i prawami człowieka.
Bez względu na to, jak bardzo "burzliwe" i "niestabilne" jest życie Barber i Brandona, ich związek przetrwał już 23 lata. Większość zdjęć, którymi ozdobiliśmy niniejszy tekst, pochodzi z Twittera Barber i jak widać, oboje wyglądają na nich na szczęśliwych ze sobą.
Nigdy nie rozstaliśmy się w czasie naszego małżeństwa, choć był czas, że myśleliśmy o tym - przyznała jednak Barber w rozmowie z "Daily mail".
Wyznanie Brandona nie pozostawia wątpliwości:
Ona jest jedną z miłości mojego życia.
alex
Królewskie menu na kolacji w Białym Domu. Nie do wiary, jaki tort podano gościom
Poruszający list rodziców Łukasza Litewki. Te słowa łamią serce. "Synku, syneczku drogi..."
Ruszył proces Zofii N.-K. Polska olimpijka została oskarżona o oszustwo. Wiadomo, co jej grozi
Pogrzeb Łukasza Litewki. Tłumy żałobników żegnają posła
Doda w tłumie żałobników. Żegna przyjaciela Łukasza Litewkę [ZDJĘCIA]
Niebywałe, jak zachował się Donald Trump przy królowej Camilli. Aż odebrało jej mowę
Skandaliczne zachowanie Trumpa. Dotykał żonę po pośladkach przy królu. Zdjęcie trafiło do sieci
Dwie pierwsze damy, jedno miejsce. Spotkanie w Chorwacji przyciągnęło uwagę
Były oficer nazwał serial TVP "szkodliwym" i "antypolskim". Jest reakcja stacji