Kamil Bednarek jechał wczoraj swoim oplem corsą, wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Piosenkarz trafił do szpitala, gdzie zszyto mu wargę. Dziś napisał o zdarzeniu na Facebooku. Jest poobijany, ale ma nadzieję, że szybko wróci do zdrowia.
Jestem Wczoraj miałem wypadek samochodowy. Droga była fatalna i wpadłem w poślizg uderzając w drzewo ale najważniejsze, że żyje. Cieszę się, że jechałem sam, moja mama chwilę wcześniej wysiadła z auta. Ja - jestem cały poobijany, ale mam nadzieję, że szybko wrócę do zdrowia. Już nie mogę się doczekać, kiedy zagram kolejny koncert - do szybkiego zobaczenia. Pozdrawiam Was wszystkich!!! - skomentował wypadek.screen Facebook
Jak informuje Nowa Trybuna Opolska, gdy Kamil trafił do szpitala, gdzie zszywano mu wargę, policja sprawdzała jego dokumenty. Okazało się, że prawo jazdy piosenkarza nie było ważne. Bednarek przekroczył dopuszczalny limit punktów karnych i stracił "prawko".
Ponieważ w terminie 30 dni nie przystąpił do egzaminu sprawdzającego, jego prawo jazdy straciło ważność i powinien oddać je do Starostwa Powiatowego w Brzegu - czytamy na nto.pl.
O tym Bednarek na Facebooku już nie napisał...
nn
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Nietypowe święta Dody. Spotkała się z byłym chłopakiem i byłą dziewczyną
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Lewandowscy szykują się do wyprowadzki z luksusowej willi. Wiadomo, gdzie zamieszkają
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Konkol gorzko podsumował ostatnie występy z Wyszkoni. "Mówię, że sprzedali się za 300 zł"
Tori Spelling i czwórka jej dzieci mieli wypadek samochodowy. Trafili do szpitala
Tak Martyniukowie wyglądali w dniu ślubu. Archiwalne fotografie zrobiły furorę
Pierwsza taka sytuacja w historii "Mam talent!". Jurorzy złamali zasadę