Homoseksualny działacz PO o swoim coming oucie: To było nad ranem i po kilku drinkach. Żałuje?

Radomir Szumełda publicznie ogłosił, że jest gejem!

Kiedy 27 listopada Radomir Szumełda, działacz PO, dokonał na swoim Facebooku publicznego coming outu i oświadczył: "Jestem gejem i mam gorzej niż Wy wszyscy", w polskiej polityce i mediach zawrzało. Wówczas na ocenę tego gestu było jeszcze nieco za wcześnie. Dopiero gdy upłynęło te kilka tygodni i emocje opadły, mógł pokusić się o pierwsze podsumowania. Zrobił to dziś rano w "DDTVN", zdradził też m.in. jak doszło do tego wyznania.

Ten wpis powstał nad ranem, pod wpływem chwili, po kilku drinkach. Było to trochę niekontrolowane, jednak nie żałuję - powiedział Dorocie Wellman i Marcinowi Prokopowi.

Radomir SzumełdaRadomir Szumełda Facebook/Szumelda/ Fot. J. Bartkowiak Facebook/Szumelda/ Fot. J. Bartkowiak

Okazuje się, że w gronie jego najbliższych przyjaciół i rodziny jego orientacja nie była tajemnicą już od ponad 15 lat.

Mój prywatny coming out był, gdy miałem 26 lat. Powiedziałem o tym swoim tradycyjnym, wierzącym rodzicom. Nie spodziewałem się ich takiej reakcji, a przygotowywałem się na różne scenariusze. Mama powiedziała mi: "Dlaczego powiedziałeś to dopiero teraz?! Myślałeś, że będziemy cię teraz mniej kochali, czy co?" - wyznał w "DDTVN".

Działaczowi PO zajęło wiele lat, żeby odnaleźć tożsamość. Nie mógł zaakceptować swojego homoseksualizmu, obawiał się go. Był nawet w dwóch heteroseksualnych związkach, chciał tym jednak wyprzeć ze świadomości prawdę o sobie, która była dla niego tak bolesna i przerażająca.

Popadłem w koszmarną depresję. Obsesyjnie myślałem o samobójstwie. Prosiłem Boga, żeby zabrał mnie do siebie. Myślałem, że jestem w Polsce tylko ja sam. Wcześniej widziałem jedynie jednego geja. Było to w programie "997". Tamten homoseksualista kogoś zamordował. Bałem się, że ja też się kimś takim stanę, że jestem jakimś zwyrodnialcem - wyznał w "DDTVN".

facebook.com

Publiczny coming out sprowokował do dyskusji świat polityki, mediów i całe społeczeństwo. Wiele osób gratulowało posłowi odwagi. Jednak Szumełda spotykał się także z atakami.

Niektórzy ze środowiska LGBT odmawiają mi prawa do bycia w PO. Nie pozwalają posługiwać się innym językiem niż ten proponowany przez nich - powiedział w "DDTVN".

Dziś głosu Szumełdy w sprawach homoseksualistów wiele słucha uważniej niż wcześniej. Nie unika on wypowiedzi nawet o tych najbardziej kontrowersyjnych tematach.

Nie mam nic przeciwko adopcji samej w sobie, jednak na pewno nie w dzisiejszej Polsce. Obecnie w szkołach nie jesteśmy w stanie ochronić dzieci z ADHD, a co dopiero dzieci z homoseksualnych rodzin. Jestem za legalizacją związków partnerskich. Przykro mi, że PO nic nie robi w tej sprawie - oświadczył w "DDTVN"

facebook.com

Cóż wszystko jednak można zmienić, czy Szumełdzie uda się wpłynąć na swoich partyjnych kolegów? A może takie działania i wywiady w telewizji śniadaniowej nie poprawią notowań PO?

zuz

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.