Jarosław Kuźniar był gospodarzem programu przez dwie edycje. Jak uzasadnił swoją decyzję?
W przyszłym roku będzie akurat dwadzieścia lat odkąd zacząłem pracę i pomyślałem sobie, że to jest taki moment, w którym człowiek powinien się zdecydować, czy idzie tu, czy idzie tam. W obie strony siłą rzeczy iść się nie da. Lubię to swoje studio tutaj [TVN24- przyp. redakcji], ja się tu czuję czasem za bardzo jak ryba w wodzie - tłumaczył swoją decyzję w wywiadzie dla Tvn.pl.kapif
Kuźniar wyznał również, co zyskał dzięki udziałowi w popularnym programie.
Dwa lata temu postanowiłem spróbować się w innym miejscu, żeby otworzyć się, rozmawiać z ludźmi o emocjach, a nie tylko o polityce. I ten program wiele mi dał pod tym względem - dodał. - Ta scena mnie otworzyła. Ze mnie gaduły stał się facet, który tylko i wyłącznie słucha, a to jest najtrudniejsze w tym zawodzie.
W internecie pojawiało się wiele komentarzy, że Kuźniar jest świetnym dziennikarzem, ale z konferansjerką sobie nie radził. Być może sam zdawał sobie z tego sprawę. W TVN24 jest zdecydowanie bardziej naturalny.
W grudniu ruszają castingi do trzeciej edycji popularnego show. Na razie nie wiadomo, kto zastąpi dotychczasowego prowadzącego. Macie jakieś przypuszczenia?
KAPIFRK
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Maryla Rodowicz szuka pracowniczki. Takie stawia wymagania
Meghan i książę Harry wśród tłumów fanów w Wielkiej Brytanii. Ekspertka wskazuje problem
To dlatego Chajzer tak szybko oświadczył się Biance. Miał konkretny powód. Po nowym podcaście w komentarzach wrze
Znawca Biblii nie wytrzymał po słowach Wojciecha Cejrowskiego. "Zwyczajne bzdury"
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Wszyscy mówią o wpadkach nowej rzeczniczki Białego Domu. "Największym problemem było..."
Zobaczył zapis w menu i odechciało mu się obiadu. "I nie chodzi o to, że mnie nie stać"