Po bardzo nieudanym występie w rozrywkowym programie Saturday Night Live wszyscy zastanawiali się, czy Lana Del Rey w ogóle umie śpiewać. Wszelkie wątpliwości rozwiała na piątkowym koncercie w Teatrze Wielkim. Wokalistka czarowała swoim głosem, a publiczność słuchała jak urzeczona.
Wokalistka wprowadziła w Teatrze atmosferę kameralnego klubu. Chciała być jak najbliżej widowni, specjalnie dla niej wszystko ustawiono tak, aby mogła być przy samym krańcu sceny. W trakcie występu nawiązywała kontakt z publicznością.
Mam nadzieję, że dobrze się bawicie - mówiła.
O zabawie mówić trudno, bo piosenki Lany do tanecznych i radosnych zdecydowanie nie należą. Ale wszyscy na pewno świetnie spędzili czas. My byliśmy oczarowani jej głosem i pewną sceniczną nieśmiałością. Występ zaczęła od hitu, który przyniósł jej wielką popularność, czyli "Born to die". I nie liczyły się już żadne komentarze o tym, że jest sztucznie wykreowaną artystką. Brzmiała pewnie i zmysłowo.
Gwiazda pojawiła się na rynku muzycznym na początku tego roku, jej debiutancka płyta z miejsca stała się bestsellerem. Pseudonim Lana Del Rey, inspirowany jest amerykańską aktorką z okresu Złotej Ery Hollywood - Laną Turner.
Koncert, który amerykańska piosenkarka dała w Teatrze Wielkim, skupił ogromną ilość gwiazd i celebrytów. Na wczorajszej gali, oprócz amerykańskiej piosenkarki, popis swoich umiejętności dali: Monika Brodka, Leszek Możdżer, Motion Trio oraz Orkiestra Kameralana Aukso.
Jax
"Mam talent!". Kto wygrał 17. edycję? Już wszystko jasne
Internauci doczepili się do Zillmann. "Weź ogól te nogi"
Eurowizja 2026. Izrael złamał regulamin. Jest reakcja EBU
"The Voice Kids". Kto wygrał dziewiątą edycję?
Trump wyśmiał dziewczynkę na oczach całego świata? To, jak ją potraktował, było poniżej pasa
Kidawa-Błońska ujawnia, czym zajmowała się, zanim związała się z polityką. "Kiedyś artyści byli bardziej lubiani"
Media huczą o 20-letniej partnerce Chajzera. W tym samym czasie jego była dodała taki obrazek
Burza po zwycięstwie Lizy i jej psa w "Mam talent!". "Tutaj powinien liczyć się talent ludzki"
Na dzień przed finałem "The Traitors" rozpętała się burza. "Nie zamierzam oglądać"