Alicja Bachleda-Curuś nigdy nie klepała biedy. Piękna aktorka pochodzi z bardzo zamożnej rodziny. Magazyn "Życie na Gorąco" twierdzi, że jej ojciec - Tadeusz Bachleda-Curuś - dysponuje majątkiem wartym 100 milionów złotych. Teraz aktorka też nie musi martwić się o pieniądze. Jak podaje se.pl , Bachleda-Curuś dostaje od Colina Farrella 100 tysięcy złotych alimentów miesięcznie.
Colin stara się być dobrym ojcem - mówi informator magazynu. Skoro nie jest w stanie stworzyć dziecku prawdziwej rodziny, chce mu chociaż zapewnić byt materialny. Dlatego zgodził się płacić 30 tysięcy dolarów miesięcznie (ok. 100 tysięcy złotych) na Henry'ego. On żadnej swojej byłej nie zostawił z niczym.
Henry Tadeusz nie musi się więc martwić o przyszłość. Jego mama też nie.
Rudy
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Jóźwiak urządzała domy z Szelągowską, sama mieszka na 43 m2. Pochwaliła się wnętrzem
Tomasz Sekielski o depresji. Takie były pierwsze objawy choroby
Włodarczyk ucięła temat po pytaniu od Gessler. "Nie chcę o tym rozmawiać"
Poruszające wyznanie Agnieszki Woźniak-Starak. W trakcie poszukiwań Piotra miała ważną prośbę do przyjaciół
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"
Andrzej wyjechał z Plutycz. Powierzył ojcu i bratu ważne zadanie
Barbara Kurdej-Szatan zamieniła dom pod Warszawą na mieszkanie. Taras zwali was z nóg
Filip Chajzer mówi otwarcie o zmaganiach z depresją. "To choroba, w której walczysz o życie"