Jeden z najpopularniejszych rodzimych prezenterów stracił pracę w Telewizji Publicznej. Powód? Kammel miał za duże wymagania i był, według TVP, nielojalny - czytamy w "Fakcie".
Miara się przebrała. Dzisiaj po południu Tomasz Kammel miał mieć pierwszy tej jesieni dyżur na antenie TVP 1. Ale widzowie już go nie zobaczą. Telewizja Polska podjęła decyzję o rozstaniu z kapryśnym prezenterem. A ten może podziękować swojemu ojcu. Zabrał się do kierowania karierą syna, a zamiast załatwić mu korzystny kontrakt, pomógł Tomkowi wylądować w aucie.
Jak twierdzą w "F" znajomi Kammela z TVP, postawa ojca była przysłowiowym gwoździem do trumny.
Jego tata stawiał wygórowane i nierealne wymagania (m.in. zażądał w kontrakcie dodatkowych zapisów określających budżet programu, który TVP miałaby dla niego stworzyć). To przepełniło czarę goryczy szefów.
Mało tego. Kammelowi grozi proces. Władze Telewizji zarzucają mu, że złamał kontrakt, gdy mimo że był związany z TVP pojawił się w dwóch programach konkurencyjnego TVN (chodzi o "Taniec z gwiazdami" i występ u Kuby Wojewódzkiego).
Norbi nagle zaczął tracić na wadze. Gdy schudł 35 kg, usłyszał diagnozę
Wachowicz weszła do restauracji i zaniemówiła. Poszło o porcję i cenę
Meghan opublikowała zdjęcie czteroletniej córki. Lilibet to wykapany tata
Barack Obama mówi wprost o... kosmitach. "Są prawdziwi, ale ich nie widziałem"
Olejnik odważnie na premierze opery. Zaszalała też z butami. Spójrzcie na stylizację Warnke
Takie zdjęcie to rzadkość. Viki Gabor zapozowała z ukochanym
Marta Nawrocka wypisała syna z edukacji zdrowotnej. Tak się tłumaczyła
Stockinger ujawnia tajemnice niemiecko brzmiącego rodzinnego nazwiska. Historia zaskakuje
Zborowska i Wrona mają piękny dom pod Warszawą. Taka kuchnia to rzadkość