Paweł Wilczak rzadko udziela wywiadów, ale tym razem zrobił wyjątek. Opowiedział nawet o swoich synach

Paweł Wilczak udzielił szczerego wywiadu. W programie ''W roli głównej'', emitowanym w TVN Style, opowiedział o blaskach i cieniach aktorstwa, o rodzicielstwie i o tym, co oznacza bycie mężczyzną we współczesnym świecie.

Paweł Wilczak rzadko udziela wywiadów i zwykle pilnie strzeże swojej prywatności. Przy okazji promocji najnowszego filmu ''Pan T.'' postanowił zrobić wyjątek. Gwiazdor był gościem w programie ''W roli głównej'. W rozmowie z Magdą Mołek opowiedział o najnowszym filmie, rodzicielstwie, a także wyzwaniach, z którymi musi się mierzyć na co dzień. 

Zobacz wideo

Paweł Wilczak w nowym filmie ''Pan T.''

Wiele osób zastanawiało się, dlaczego Wilczak tak rzadko pojawia się na szklanym ekranie. Magda Mołek postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości na ten temat i wprost zapytała aktora, z czego to wynika. 

 Różnie to bywa i ja zawsze się chętnie pochylam się nad każdą propozycją. Tak jak zawsze powiadam - jeżeli nie czuję mięty i romansu w tym temacie, to nie podejmuję tego - odpowiedział ze spokojem aktor. 

Los jednak uśmiechnął się do aktora. Obecnie możemy podziwiać Wilczaka w filmie ‘’Pan T.’’, w reżyserii Marcina Kryształowicza. Za tę rolę otrzymał nominację do tegorocznych Polskich Nagród Filmowych, czyli Orłów. Na potrzeby roli schudł kilkanaście kilogramów, a jego metamorfoza wzbudziła wielkie zainteresowanie w świecie mediów. Wilczak po zakończeniu zdjęć postanowił utrzymać dotychczasową wagę i pozostał po swojej przemianie, bo - jak sam powiedział - ta metamorfoza wymagała od niego olbrzymiego poświęcenia. W rozmowie z Magdą Mołek przyznał, że przestał się ważyć, gdy waga pokazała, że ubyło mu 12 kilogramów. Jak się okazało, zwyczajnie się wystraszył i od tamtej pory nie wchodzi na wagę.

Jakim ojciec jest Paweł Wilczak?

Aktor opowiedział też o tym, jakim jest ojcem. Paweł Wilczak od wielu lat związany jest z Joanną Brodzik. Mają dwóch synów - Jana i Franciszka. Bliźniacy przyszli na świat 2 lipca 2008 roku. Chłopcy marzą o tym, by w przyszłości związać się ze światem mediów i zostać youtuberami. Co na ten temat twierdzi ich ojciec?

Trzeba tłumaczyć pewne zachowania, ale zabraniać internetu w tym sensie, że używania go i technologii? Nie będę namawiał ich, żeby pisali stalówkami. Przecież to jest idiotyzm. Jeśli bycie youtuberami to ich marzenie, to ok.

Paweł Wilczak nie zamierza utrudniać swoim synom realizacji planów. Kto wie, może już niedługo Jan i Franciszek będą gwiazdami polskiego YouTube'a?