Joanna Brodzik i Paweł Wilczak pozwą bank? Mają dość wysokich rat za kredyt we frankach

Jak donosi portal WP Gwiazdy, Joanna Brodzik i Paweł Wilczak nie akceptują rat kredytu we frankach, które wynoszą znacznie więcej, niż miało być pierwotnie. Pojawiła się informacja, że chcą podjąć kroki prawne.

Joanna Brodzik i Paweł Wilczak kilka lat temu wzięli kredyt we frankach w wysokości 1,5 miliona złotych. Za te pieniądze kupili wymarzony apartament na warszawskim Wilanowie. Jak tysiące Polaków padli ofiarą rosnącej ceny waluty, w związku z czym zwrócili się o pomoc prawną. Aktorską parę reprezentuje mecenas Dariusz Wółkiewicz, który interweniuje w banku.

Poszkodowanym zależy na polubownym wyjaśnieniu sprawy. Jeśli do tego nie dojdzie, zostaną podjęte "odpowiednie działania prawne, cywilne i karne, w których będą wykazywać nieuczciwe i nierzetelne postępowanie przedstawicieli Banku".

Jako pełnomocnik Pani Joanny Brodzik i Pana Pawła Wilczaka na chwilę obecną mogę jedynie wskazać, iż sprawa dotyczy kredytu denominowanego do CHF w Deutsche Bank Polska SA. Przedstawiciele Banku do tej pory nie byli zainteresowani polubownym załatwieniem sprawy, w dniu 06.12.2017 roku odbędzie się sądowe posiedzenie, w którym przeprowadzona zostanie ostateczna próba ugodowa - wyjaśnił w oświadczeniu przesłanym dziennikarzom portalu WP Gwiazdy.

Jak podaje WP Gwiazdy, zdaniem mecenasa Dariusza Wółkiewicza pracownik banku nierzetelnie informował klienta o ryzyku i kosztach zaciągnięcia kredytu walutowego. Biorąc pod uwagę ten fakt, w sporze sądowym zamierza się odwołać do precedensowego wyroku w sprawie przeciwko Getin Noble Bank, kiedy to Sąd Okręgowy w Warszawie uznał za nieważną umowę o tzw. kredyt indeksowany do waluty CHF pomiędzy zamożnym inwestorem a bankiem.

AW

Więcej o: