Zofia Zborowska jest znaną aktorką i wyrazistą postacią w polskim show-biznesie. Celebrytka aktywnie działa też w mediach społecznościowych, gdzie nie lukruje rzeczywistości. Na instagramowym koncie zgromadziła rzeszę obserwujących, z którymi chętnie dzieli się swoim życiem. Znana jest z naturalności, szczerości oraz niepokazywania rzeczy przez różowe okulary, tylko takimi, jakie są naprawdę. Ostatnio Zofia Zborowska została zapytana o to, jakie ma podejście do wychowania dzieci i czy najmłodsi powinni mieć dostęp do telefonów i internetu. Jej słowa dają do myślenia.
Nie jest tajemnicą, że w obecnych czasach świat jest już na tyle zmodernizowany, że wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez dostępu do telefonu i internetu. Kolejną rzeczą są media społecznościowe, w których możemy tworzyć drugie życie i alternatywną rzeczywistość, Dzięki nie możemy również mieć dostęp do różnorodnych treści. Nawet dzieci chodzą z telefonem w ręku lub przeglądają coś w internecie. Nie tak dawno temu głośno było na temat Andziaks - znanej influencerki, która sprezentowała kilkuletniej córce najnowszy model popularnego, ale i drogiego telefonu (spotkało się to z niemałą falą krytyki).
Zofia Zborowska razem z mężem Andrzejem Wroną wychowują dwie córki: Nadzieję, która urodziła się w 2021 roku i Jaśminę, która przyszła na świat trzy lata później. W jednym z najnowszych wywiadów celebrytka została zapytana o to, jakie ma zdanie na temat dawania dzieciom drogich telefonów. "Nie chcę się wypowiadać na ten temat tej dziewczyny, nie znam jej" - zaczęła w rozmowie z portalem Kozaczek. Później celebrytka nie owijała w bawełnę i jasno dała do zrozumienia, jakie ma stanowisko w sprawie obecności najmłodszych w sieci. "Oczywiście obiło mi się o uszy" - kontynuowała.
Mogę tylko powiedzieć, że moje dzieci nie będą miały mediów społecznościowych, a na pewno nie będą miały telefonów, które mają dostęp do internetu najdłużej, jak się da
- zapewniła, po czym dodała: "I tu mam na myśli naście lat. Bo dając dziecku dostęp do internetu, dajesz mu dostęp do rzeczy, na które one nie powinny patrzeć" - podreśliła.
W dalszej części rozmowy Zofia Zborowska zwróciła uwagę na to, że media społecznościowe, internet i sztuczna inteligencja jeszcze nigdy nie były tak rozwinięte jak teraz. Nakłada to na rodziców dużą odpowiedzialność, aby nauczyć dzieci życia i funkcjonowania w takim świecie. Dodała też, że razem z mężem mają takie samo zdanie w tej kwestii - ich córki nie będą miały telefonów i mediów społecznościowych jeszcze przez długi czas.
Nie chcę tu nikogo oceniać, bo jesteśmy pierwszym pokoleniem, które wychowuje dzieci w świecie tak łatwego dostępu do internetu. Wiemy z mężem, że nasze dzieci nie będą miały mediów społecznościowych do minimum 16. roku życia. Będziemy chronić ich prywatność najdłużej, jak się da
- podsumowała.
Dodajmy, że obecnie internet i media społecznościowe są dużym zagrożeniem dla dzieci i nastolatków. Przede wszystkim narażają je na różnorodnych płaszczyznach: m.in. hejt oraz umożliwiają dostęp do treści niedozwolonych bądź zakazanych dla tak młodych ludzi. W Australii od grudnia 2025 roku został wprowadzony ustawowy zakaz posiadania kont na portalach społecznościowych w tym m.in.: TikTok, YouTube czy Instagram dla osób poniżej 16. roku życia. Ten przepis ma za zadanie chronić zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. W Polsce planowana jest podobna ustawa. Projekt, który jest przygotowywany przez Koalicję Obywatelską, ma zostać przedstawiony w lutym bieżącego roku.
Poruszający wpis Marty Nawrockiej. Pamiętała o ważnym dniu
Skandaliczne słowa Bohlena z Modern Talking. Wybuchła afera, a koncerty zostały odwołane
Za dobra, by była prawdziwa. Kultowa postać polskich seriali. "Musiała pojawić się rysa"
Figura przeszła piekło. "To było nieludzkie"
Plotkowano, że Cichopek utrzymywała Hakiela. Serowska nie wytrzymała. "On jest takim mężczyzną, że..."
Nie żyje dziennikarz TVP3. "Odszedł zdecydowanie za wcześnie"
Nocny wpis Wiśniewskiego. Takie zdjęcie dodał kilka dni po ogłoszeniu rozstania
Cztery dni po rozstaniu Pola Wiśniewska pojawiła się w "Pytaniu na śniadanie". "Jest w porządku, ale..."
To dlatego Vito Bambino zniknął z mediów na rok. Teraz ujawnia kulisy życia zza zamkniętych drzwi