Bądź na bieżąco. Więcej o tym, jak gwiazdy spędziły święta, przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Ewa Farna w show-biznesie obecna jest już od lat. Na scenie stanęła już jako nastolatka. W wieku trzynastu lat wydała solową płytę i z powodzeniem zdobyła sławę, zarówno w Polsce, jak i Czechach, gdzie na co dzień mieszka z mężem Martinem Chobtem, który należał do jej zespołu muzycznego. Cztery lata temu małżeństwo kupiło willę nieopodal Pragi, a w 2019 roku powitali na świecie pierwsze dziecko, syna Artura. Natomiast w marcu 2022 roku Ewa Farna urodziła córkę, której dała na imię Ella. Na Instagramie wokalistki rodzinne kadry pojawiają się bardzo rzadko, a gwiazda chroni prywatność dzieci. Z okazji minionych świąt wielkanocnych postanowiła zrobić wyjątek.
W drugi dzień świąt piosenkarkę naszła pewna refleksja na temat tradycji lanego poniedziałku. Postanowiła podzielić się nią z obserwatorami, a przy okazji złożyła świąteczne życzenia.
Wesołych świąt wielkanocnych, czyli jak wytłumaczyć dziecku, że tylko dziś może lać mamę, a na dodatek w zamian dostanie czekoladę - brzmi zabawny opis piosenkarki.
Obserwatorzy dołączyli się do życzeń z okazji lanego poniedziałku.
Udanego lanego poniedziałku.
To wtedy jest niespodziewany śmigus-dyngus i najlepsze zaskoczenie.
Wesołych świąt. Ewa, to znaczy, że Artur polał cię wodą?
Piosenkarka spędziła święta w rodzinnym domu w Czechach. Wraz z mężem ostatnie chwile Wielkanocy umilili sobie spacerem z dziećmi i psami przy zachodzącym słońcu.
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"