Książę William, księżna Kate oraz ich dzieci budzą spore zainteresowanie mediów. Cambridge’owie starają się zapewnić im jednak normalne życie. Oczywiście na tyle, na ile maja taką możliwość przez to, że należą do rodziny królewskiej. Czasami więc publiczne wyjścia z pociechami nie są uniknione. Zachowaniu książęcej pary miały więc okazję przyjrzeć się specjalistki od mowy ciała.
Blanca i Patti przeanalizowały wszystkie gesty księcia William i księżnej Kate wobec dzieci. Ogólny wniosek jest taki, że Cambridge’owie stanowią przykład dobrych rodziców dbających o pociechy i ich bezpieczeństwo.
Ich uważny język ciała wskazuje na to, że dostrajają się do emocjonalnych potrzeb swoich dzieci - przekonywała Blanca Cobb na łamach portalu GoodHousekeeping.com.
Wtórowała temu kolejna specjalistka od mowy ciała, Patti Wood. Według niej royalsi nie tylko troszczą się o potomstwo, lecz także starają nie stawiać siebie na pierwszym miejscu, ponad dzieci. Wskazywałoby na to chociażby to, że często widać, jak pochylają się w kierunku pociech, a czasami nawet delikatnie przykucają, by być na podobnym poziomie, na jakim są one.
Takie zachowanie pokazuje, że dzieci są ich głównym priorytetem niezależnie od tego, ile jest kamer - stwierdziła ekspertka na tej samej stronie.
Wood zauważyła, że książęca para ma wiele sposób na roztoczenie opieki nad młodszym pokoleniem. Chodzi nie tylko o samo pochylanie się, lecz także chociażby gładzenie po włosach. Poza tym również obejmują swoje dzieci, czy je podtrzymują. Dzięki temu mogą się one czuć bezpiecznie.
Przez lata dostawała od Dymnej wyjątkowe prezenty. Dziś niemal nie mają kontaktu
Poruszenie po występie Szroeder i Badacha w Opolu. W komentarzach się dzieje
Grabowski przerwał występ, bo zrozumiał, że jest... pijany. Nie do wiary, co zrobił później
Kamińska ostrzega: Nigdy nie wsiadaj z tym do auta. Ratowniczka medyczna potwierdza i mówi o innych zagrożeniach
Nowa wokalistka Ich Troje zostanie szóstą żoną Wiśniewskiego? Muzyk zareagował, wtem wtrącił się Łągwa. Hit!
Komarnicka i Klynstra opuścili salę rozpraw po rozwodzie. Niebywałe, co się później wydarzyło
Emilia z "Sanatorium miłości" przekazała wieści ws. Henryka. "Po raz drugi zawiódł"
Pojechał nad polskie morze i biadoli. "Na pizzę trzeba było czekać półtorej godziny". W komentarzach zawrzało
Gwiazdy kochają sharenting. Gdzie w tym wszystkim jest dziecko? "Prywatność nie kończy się na twarzy"