Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski zdecydowali się na dość wczesne rodzicielstwo, co od niemal samego początku budziło mieszane uczucia wśród ich obserwatorów. Część z nich uważała, że to zdecydowanie za wcześnie, inni zaś podejrzewali ich po prostu o wpadkę. Prawda okazała się z goła inna i sami zainteresowani chętnie opowiadali o swoich planach rodzinnych, zaznaczając tym samym, że planowali dziecko i chcą mieć dużą rodzinę i być młodymi rodzicami, co im się zresztą udało.
14 stycznia na świat przyszła ich wyczekiwana córeczka - Pola. Od tamtej pory młodzi rodzice chętnie dzielą się swoim szczęściem, zamieszczając coraz to więcej zdjęć z maluszkiem na Instagramie. Pod najnowszym zdjęciem Sylwii Przybysz, jeden z internautów skrytykował ich decyzję o wczesnym rodzicielstwie i zaznaczył, że sami są jeszcze dziećmi.
Dziwnie się na Was patrzy, bo sami wyglądacie jak dzieci - napisał jeden z obserwatorów.
Janek zakręcił "Kołem Plotka" i zdradził, że zasypia przy muzyce Golców:
Na odpowiedź samych zainteresowanych nie trzeba było długo czekać. Sylwia odpowiedziała, ale w nieoczywisty, nawet miły sposób.
Młody wygląd to powód do radości i sami jeszcze za tym zatęsknimy - odparła.
Sylwia Przybysz ma 21 lat, a Jan jest od niej dwa lata starszy. Mimo że są bardzo młodzi, to nie ma co porównywać ich do dzieci. W końcu już od dłuższego czasu są dorośli.
RG
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Jóźwiak urządzała domy z Szelągowską, sama mieszka na 43 m2. Pochwaliła się wnętrzem
Włodarczyk ucięła temat po pytaniu od Gessler. "Nie chcę o tym rozmawiać"
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"
Patricia Kazadi zachwyciła kreacjami na imprezie "Bridgertonów". Kolia za krocie!
Andrzej wyjechał z Plutycz. Powierzył ojcu i bratu ważne zadanie
Kurzajewski na antenie nagle podzielił się prywatą. Chodzi o willę, którą kupił z Cichopek
Warnke wspomniała o narzeczonej Stramowskiego i miała łzy w oczach. "To mnie wzrusza"
Wypowiedź Dębskiego o synu wywołała burzę. Jurksztowicz nie gryzła się w język. "Oczywiście, że miałam żal"