Tomasz Kot oświadczył się byłej żonie już na pierwszym spotkaniu. Nie do wiary, jak zareagowała

Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk-Kot rozstali się po latach małżeństwa. Ich historia miłosna zaczęła się jednak w sposób, który mógłby posłużyć za scenariusz romantycznej komedii.
Tomasz Kot, Agnieszka Olczyk-Kot
Fot. KAPiF.pl

Tomasz Kot to jeden z najpopularniejszych i najbardziej cenionych polskich aktorów. Nic więc dziwnego, że fani chcą wiedzieć, co słychać u niego poza kamerami. Kot jednak zawsze starał się trzymać swoje życie prywatne z dala od mediów. Aktor przez lata był związany z Agnieszką Olczyk-Kot. Niestety 18 czerwca para przekazała informację o rozstaniu. Choć ich drogi właśnie się rozeszły, przez lata uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych par w polskim show-biznesie. Co ciekawe, historia ich związku zaczęła się w dość niecodziennych okolicznościach. 

Zobacz wideo Kot i Urbaniec opowiedzieli ulubione suchary. Są naprawde tak złe, że aż dobre

Tomasz Kot już na wstępie oświadczył się swojej byłej żonie 

Aktor po raz pierwszy spotkał swoją byłą żonę na krakowskich plantach. Był 2000 rok, jesienny wieczór. Kot dostrzegł ją w tłumie studentów, którzy wychodzili z uczelni. Nie zwlekał ani chwili. Podszedł i od razu wypalił bez zastanowienia: "Cześć, jestem Tomek, wyjdziesz za mnie?". "Dobrze, tylko nie dzisiaj" - miała odpowiedzieć ukochana. Ślub wzięli sześć lat później w kościele św. Franciszka z Asyżu w Częstochowie. Wiadomo, że była żona Kota jest z wykształcenia psycholożką. Para doczekała się dwójki dzieci - Blanki, która urodziła się w 2007 roku oraz Leona, który przyszedł na świat trzy lata później.

W wielu wywiadach 49-latek podkreślał, że była żona jest dla niego ogromnym wsparciem. "Mam stuprocentowe zaufanie do żony, bo ona mnie zna najlepiej na świecie i potrafi podpowiedzieć coś, czego sam nie dostrzegam" - wyznał w wywiadzie dla "Gazety Krakowskiej". "To jest mój trzon, tego się muszę trzymać, niezależnie od tego, jak bardzo atrakcyjnymi projektami machają mi przez oczami" - dodał w rozmowie z portalem kobieta.pl. 

Tomasz Kot zagrał w filmie swojej byłej żony 

Jakiś czas temu Agnieszka Olczyk-Kot pojawiła się w "Dzień dobry TVN". Była żona aktora promowała wtedy swój krótkometrażowy film "Jeszcze jeden koniec świata", w którym miał okazje zagrać sam Kot. W rozmowie z prowadzącymi zdradziła, jak dogadywali się na planie. - Tomek jest super na planie i strasznie ułatwia - przyznała. - Ma umiejętność dzielenia się wiedzą, którą posiada. To też było trudne, bo upierałam się przy pewnych rzeczach i wyważałam otwarte drzwi - dodała. Dlaczego zdecydowała się go zaangażować? - Tak już jest w filmach krótkometrażowych, że tnie się koszty jak najbardziej, więc angażowaliśmy przyjaciół, rodzinę, znajomych" - tłumaczyła.

Więcej o: