Światowy przywódcy, a także celebryci żegnają zmarłą królową Elżbietę II. Kondolencje płyną także od osób przez lata blisko związanych z monarchinią. Do takich zalicza się Sarah Ferguson. Była żona księcia Andrzeja złożyła poruszający hołd brytyjskiej władczyni w mediach społecznościowych.
Sarah Ferguson zwróciła uwagę na dziedzictwo, jakie pozostawiła po sobie Elżbieta II.
Jestem załamana odejściem Jej Królewskiej Mości. Pozostawiła po sobie niezwykłe dziedzictwo: najbardziej fantastyczny przykład obowiązku, służby i niezłomności oraz stałą, stabilną obecność jako głowa państwa od ponad 70 lat. Oddała całe swoje życie bezinteresownie mieszkańcom Wielkiej Brytanii i Wspólnoty Narodów - napisała Sarah Ferguson.
Zajrzyj do galerii na górze strony.
Księżna Yorku wspomniała także o swoich prywatnych relacjach z królową, dodając, że mogła liczyć na wsparcie od niej nawet po rozwodzie z księciem Andrzejem.
Dla mnie była najbardziej niesamowitą teściową i przyjaciółką. Zawsze będę jej wdzięczna za hojność, jaką okazała mi, pozostając blisko mnie nawet po moim rozwodzie. Będę za nią tęsknić bardziej, niż mogą wyrazić słowa - dodała Sarah Ferguson.
Sarah Ferguson wyszła za księcia Andrzeja w lipcu 1986 roku. Po ślubie przyjęła tytuł "Jej Królewska Wysokość Księżna Yorku", ale popularnie była nazywana "Fergie". Jest matką księżniczek Eugenii i Beatrycze. Z księciem rozwiodła się w 1996 roku. Po rozstaniu wciąż może używać tytułu "księżnej Yorku", ale straci go, jeśli ponownie wyjdzie za mąż.
Nie żyje Piotr Klimczak. Znany restaurator zmagał się z rakiem trzustki
Klimczak zmarł na raka trzustki. Tak mówił o pierwszych objawach choroby. Przejmujące słowa
O drugiej w nocy Doda została ewakuowana z hotelu w Opolu. Alarm pokrzyżował jej plany
Konkol rozczarowany decyzją organizatorów Pol'and'Rock: Jest mi przykro
Pierwsza rozmowa z odnalezioną Polką na Majorce. W "Uwadze" zdradziła, co się z nią działo
Awantura o stylizację Wyszkoni w Opolu. "Kiecka z bandaża"
Gwiazda "Leśniczówki" urodziła! Takie imię dostał jej syn
Wygląda jak z greckich butików, a kupiłam ją w Sinsay za 25 zł - piękne też w Pepco
Richard Gere bez hamulców o Donaldzie Trumpie. "Głęboko się wstydzę"