W 2025 roku król Karol III postanowił definitywnie odsunąć od dworu swojego brata. Wszystko przez kontrowersje wokół znajomości Andrzeja z nieżyjącym już przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Były już książę Yorku został pozbawiony tytułów królewskich i majątku. Andrzej teoretycznie miał kilka tygodni na przeprowadzkę, ale w związku z ujawnieniem kolejnych akt sprawy Jeffreya Epsteina proces niespodziewanie przyśpieszył. Nie da się ukryć, że ten temat nie schodzi z pierwszych stron gazet. Ostatnio Karol III został o to zapytany. Taka była jego reakcja.
Król Karol III pojawił się w Dedham w hrabstwie Essex. Odwiedziny monarchy nie odbyły się bez pytań na temat Andrzeja i obecnego śledztwa w sprawie Jeffreya Epsteina. Reporterka ITV, Cari Davies, zapytała króla, czy rodzina królewska zamierza współpracować z organami ścigania prowadzącymi postępowanie w tej sprawie. "Czy król planuje wesprzeć śledztwo dotyczące akt Epsteina?" - dociekała.
Karol III nie zareagował na pytanie i odszedł, a jedna z obecnych kobiet krzyknęła w stronę dziennikarki, "żeby się zamknęła". Dziennikarka nie ustępowała i ponownie próbowała uzyskać odpowiedź od monarchy. "Czy chciałby pan przekazać coś ofiarom Epsteina?" - usłyszano. Ktoś inny zapytał, czy Karol "wywierał presję na policji w sprawie wszczętego dochodzenia wobec byłego księcia Andrzeja". Takich głosów pojawiło się wiele, jednak król milczał i pozwolił policjantom na odpowiednią reakcję.
Wśród zgromadzonych był również Adiran Sharpe, majster z Dedham, który w rozmowie z "Daily Mail" wypowiedział się na ten temat. - To bez sensu pytać króla o to, co zrobił Andrzej. Co Karol III może uczynić? Zabrali Andrzejowi wszystkie tytuły, co jeszcze mogą zrobić? Wszystko teraz w rękach policji - powiedział. Co sądzicie o reakcji monarchy?
Przypomnijmy, że wraz z ujawnieniem nowych akt sprawy Epsteina do sieci trafiły zdjęcia Andrzeja, na których widać go pochylającego się nad kobietą leżącą na podłodze. Rodzina królewska dawała Andrzejowi czas na pożegnanie się z dotychczasowym domem. Jak donosi BBC, zhańbiony brat króla Karola III pod osłoną nocy miał opuścić swoje dotychczasowe miejsce zamieszkania. Według "The Sun" Andrzej miał nadzieję zaczepić się w Royal Lodge nieco dłużej. Najnowsze prasowe doniesienia pokrzyżowały jego plany.
"Opuszczenie posiadłości było dla niego takim wstydem, że wolał zrobić to pod osłoną nocy. Nie chciał łzawego pożegnania, ale jednak spędził tam wiele lat i ma z tym miejscem wiele wspomnień. Teoretycznie mógłby tam zostać do czasu, aż Marsh Farm będzie gotowe, ale nagłówki stają się nie do zniesienia" - czytamy na łamach tabloidu.
Szelągowska i Koroniewska już się nie przyjaźnią. Słowa aktorki na ten temat zaskakują
Wysłał maila i się zaczęło. Dziennikarz WP zaatakowany przez Republikę. "Zwykły konfident"
Paschalska o aferze wokół "Nigdy w życiu". Krótko i dosadnie ocenia zachowanie Jabłczyńskiej
Obejrzałam "Azję Express". Gdy Herbuś to powiedziała, miałam ciary żenady. Dalej było jeszcze gorzej
Lipińska odpaliła się po pomyśle Nawrockiego w sprawie bezpłatnej nauki jazdy dla uczniów. "Co jeszcze damy za darmo?"
Drama wokół "Nigdy w życiu" zwieńczona szczytną akcją. Kwota zbiórki Joanny Jabłczyńskiej jest gigantyczna
Podpuszczają Jabłczyńską, żeby pozwała Szelągowską. Odpowiedziała
Tragedia we Włoszech. Zamknął byłą partnerkę w bagażniku. Auto zepchnął w przepaść
Burza po emisji "Kuchennych rewolucji". Uczestnik uderza w produkcję. "Rzeczywistość została wypaczona"