Shannen Doherty miała na koncie wiele ról, ale największą popularność przyniosły jej role Brendy Walsh w serialu "Beverly Hills, 90210" oraz Prue Halliwell z "Czarodziejek". Aktorka już w 2015 roku poinformowała, że lekarze zdiagnozowali u niej raka piersi. Gwiazda dzielnie relacjonowała, jak radzi sobie w trakcie leczenia. W ostatnim czasie nagrywała też podcast "Let's be clear", w którym opowiadała, że jest świadoma tego, że niebawem odejdzie. 14 lipca magazyn "People" poinformował, że Doherty nie żyje. Za pomocą mediów społecznościowych pożegnali ją fani oraz koleżanki i koledzy z planów zdjęciowych. Na komentarz zdecydowała się również Allysa Milano, która przed laty grała z Doherty przez trzy sezony w serialu "Czarodziejki". Nie jest tajemnicą, że aktorki za sobą nie przepadały.
Po śmierci Shannen Doherty w sieci pojawiło się wiele wzruszających wpisów, w których aktorzy wspominali koleżankę. "Pokazałaś mi, czym jest siła. Nauczyłaś mnie być nieustraszonym, walczyć o swoje, znać swoją wartość i trzymać się swoich postanowień. Na zawsze kochana! Naprawdę złamałaś nam serce" - napisał aktor "Czarodziejek" Brian Krause. Na Instagramie wpis po śmierci gwiazdy opublikował też inny aktor produkcji - Ted King. "Stworzyliśmy wyjątkową parę telewizyjną na całe wieki. Moje serce płynie do twojej rodziny. Spoczywaj w pokoju Shannen, spoczywaj w pokoju" - czytamy.
Kilka słów napisała także aktorka Rose McGowan. "Shannen Doherty miała serce lwa. (...) Poznałam ją w latach 90. i byłam pod wrażeniem. Poznanie jej w późniejszym okresie życia było pięknym darem. Ta kobieta walczyła o życie. Shannen wiedziała, jak być gwiazdą, ponieważ była nią od dzieciństwa. Jej etyka pracy inspirowała do końca. Wielka miłość Shannen do reżyserii, aktorstwa, Holly [Marie Combs - red.], jej przyjaciół, rodziców, psa i jej ukochanych fanów była legendarna. Nasze życia splotły się w wyjątkowy sposób. Śmiałyśmy się z mrocznych sił, które chciały, abyśmy się nienawidziły, zamiast tego wybraliśmy miłość i szacunek (...). Niech anioły i Bóg zaniosą ją do świętego królestwa, gdzie będzie zdrowa, młoda i dzika na zawsze. Odpoczywaj teraz wojowniczko, nigdy cię nie zapomnimy, droga siostro" - czytamy.
Fani "Czarodziejek" czekali aż głos zabierze inna gwiazda serialu - Allysa Milano. Aktorka nie opublikowała wpisu na Instagramie, głos jednak zabrała. W oświadczeniu przesłanym do magazynu "The Post" wspomniała zmarłą koleżankę z planu. Nie ukrywała przy tym, że nie miała z Doherty dobrych relacji.
Nie jest tajemnicą, że Shannen i ja miałyśmy skomplikowaną relację, ale w jej głębi była kimś, kogo głęboko szanowałam i wobec kogo byłam pełna podziwu. Była utalentowaną aktorką, uwielbianą przez wielu, a świat bez niej jest uboższy. Moje kondolencje dla wszystkich, którzy ją kochali
- wyznała Milano. Zdjęcia aktorek znajdziecie w galerii na górze strony.
Shannen Doherty w latach 1998-2001 wcielała się w serialu "Czarodziejki" w najstarszą z sióstr Halliwell - Prue. Jej postać została jednak uśmiercona w trzecim sezonie produkcji, a Doherty na dobre zniknęła z obsady serialu. W kuluarach szybko zaczęto plotkować, że aktorka musiała pożegnać się z rolą przez konflikt z Allysą Milano, która wcielała się w postać Phoebe Halliwell. Miejsce Doherty zajęła Rose McGowan, która zagrała przyrodnią, zaginioną siostrę bohaterek. Doherty pytana o to, dlaczego zniknęła z serialu, nie zdradzała wielu szczegółów. "Na planie było za dużo dramatyzmu, a za mało pasji do pracy. W wieku 30 lat nie mam już czasu na dramaty w swoim życiu. Będzie mi bardzo brakować Holly [Marie Combs, która również grała jedną z sióstr Halliwell - red.] - powiedziała w rozmowie z "Entertainment Tonight". Wymowne było wówczas, że aktorka nie wspomniała o Milano. Jakiś czas później głos zabrała wspomina Holly Marie Combs, która przyznała, że Milano zagroziła, że odejdzie z serialu, jeśli Doherty nie zostanie zwolniona. Combs przywołała słowa jednego z producentów "Czarodziejek" Jonathana Levina. -Powiedział: "Nie chcieliśmy [zwolnić Shannen Doherty - red.], ale zostaliśmy postawieni w trudnej sytuacji. Musieliśmy wybierać między jedną a drugą'" - powiedziała aktorka w podcaście Doherty "Let’s Be Clear". Ponadto Allysa Milano miała się zarzekać, że złoży pozew przeciwko producentom, jeśli Doherty pozostanie w serialu. Milano twierdziła, że przez Doherty czuła się niekomfortowo w pracy.
Stylistka rozczarowana strojami Polaków na otwarciu igrzysk. "Wybór kompletnie nietrafiony"
W mieszkaniu Roksany Węgiel nie ma miejsca na klasykę. Luksus w każdym kącie
Tym strojem księżna Kate udowodniła, że jest ikoną stylu. Ekspertka mówi o detalach
Zwrot w aferze Wyszkoni kontra Konkol. Sąd podjął ważną decyzję
Agata Młynarska wzywa Donalda Tuska do działania. Do apelu dołączyła Grażyna Szapołowska
Cezary Pazura odwiedził swoje dawne mieszkanie. Nie do wiary, co spotkało go na miejscu
TVN i Polsat biją się na słupki oglądalności. Internauci zdębiali
Topowa modelka już przed laty oskarżała wpływowych mężczyzn. Zamknięto ją w szpitalu psychiatrycznym
Zawadzka szczerze o trudach macierzyństwa. Jaśniej się nie da