Carla Bruni z poważnymi zarzutami. Byłej pierwszej damie grozi 20 lat więzienia!

Carla Bruni to żona byłego prezydenta Francji. Okazuje się, że ukochana Nicolasa Sarkozy'ego została oskarżona o spisek!

Carla Bruni to modelka, którą większość kojarzy jako żonę byłego prezydenta Francji. Okazuje się, że ukochana Nicolasa Sarkozy'ego może mieć nie lada kłopoty. Usłyszała zarzuty, przez które może trafić do więzienia nawet na 20 lat. Co takiego wydarzyło się w 2007 roku, że Bruni może spędzić lata za kratami?

Zobacz wideo Piłkarz oskarżony o mobbing. Tak odpowiedział dziennikarzowi

Carla Bruni ma kłopoty. Usłyszała zarzuty 

Nicolas Sarkozy przez lata był obecny we francuskiej polityce. Przez lata był przewodniczącym partii, ale w 2007 roku zdecydował, by wystartować w wyborach prezydenckich. W drugiej turze pokonał Ségolène Royal, zyskując 53 proc. głosów. Sarkozy był prezydentem Francji w latach 2007-2012. I to właśnie wtedy miało dojść do wielu nieprawidłowości. 

Jak podał "The Sun", w 2007 roku Carla Bruni miała wziąć udział w "spisku przestępczym", który miał za zadanie wybielić jej męża. Podczas kampanii prezydenckiej Sarkozy podobno przyjął cztery miliony funtów w gotówce od libijskiego dyktatora - Muammara Kaddafiego. Jak poinformowała agencja AFP, paryski sąd poinformował o decyzji o ściganiu Carli Bruni w związku z "manipulowaniem świadkami i oszustwem w zorganizowanym gangu". Wcześniej odbyło się całodniowe przesłuchanie w tej sprawie. Zarzuty, które są kierowane pod adresem modelki, są zagrożone karą nawet do dziesięciu lat więzienia. Jeśli weźmiemy pod uwagę również okoliczności obciążające - przynależność do gangu, byłej pierwszej damie może grozić nawet 20 lat więzienia! Zdjęcie w Carli Bruni w naturalnej odsłonie znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Carla Bruni nie komentuje sprawy. Objęto ją "nadzorem sądowym"

To nie pierwszy skandal związany z prezydenturą Nicolasa Sarkozy'ego. Były prezydent Francji został już skazany za korupcję. Jak twierdzi AFP, Bruni została objęta "nadzorem sądowym". Na dodatek nie może kontaktować się z żadną osobą, która jest zaangażowana w tę sprawę - z wyjątkiem męża. Modelka nie komentuje sprawy. Wcześniej, gdy pytano ją o afery związane z Sarkozym, Bruni jasno twierdziła, że "nie ma cienia wątpliwości" co do jego niewinności. Przekazano, że była pierwsza dama współpracuje z agentami Centralnego Urzędu ds. Zapobiegania Korupcji. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.