Prawdziwa tragedia. Nie żyje znana influencerka. Miała 36 lat. Problemy zaczęły się na jachcie

Młoda influencerka zmarła na wakacjach na Malcie. Miała zaledwie 36 lat. W sieci zaroiło się od komentarzy zrozpaczonych fanów.

Farah El Kadhi cieszyła się sporą popularnością w mediach społecznościowych. Jej profil na Instagramie wciąż obserwuje ponad milion osób. Modelka była rozchwytywana przez znane marki. Ostatnio na jej koncie pojawiało się mnóstwo zdjęć z wakacji. Jeszcze niedawno pokazywała swoim obserwatorom uroki Malty. Influencerka miała zaledwie 36 lat. Kilka godzin przed śmiercią relacjonowała pobyt na luksusowym jachcie. To właśnie tam miały pojawić się pierwsze problemy. Nie znacie Farah? Jej zdjęcia znajdziecie w galerii na górze strony. 

Zobacz wideo Aldona Orman miała wypadek w Albanii. Zdradza, że groził jej paraliż do końca życia

Tej śmierci nikt się nie spodziewał. Co stało się na luksusowym jachcie? 

Informator w rozmowie z "Times of Malta" przekazał, że influencerka przebywała na wakacjach na Malcie, gdzie promowała kolejne marki i relacjonowała sponsorowany pobyt. Zagraniczne media piszą o podejrzeniu zwału serca. Farah miała dostać ataku podczas wypoczywania na jachcie. Choć modelka szybko została przewieziona do szpitala Mater Dei, to niestety nie udało jej się uratować. Pod ostatnim postem El Kadhi zaroiło się od komentarzy wspominających 36-latkę. "Naprawdę wspaniała osoba, znana ze swojej dobroci, hojności i ciepła", "Przeżyłaś to życie najlepiej, jak można było. Obdarzałaś miłością wszystkich bliskich i tych, którzy nie znają cię osobiście", "Znam cię tylko z Instagrama, ale ból po twoim odejściu jest ogromny", pisali obserwatorzy influencerki. 

Farah El KadhiFarah El Kadhi Fot. @Farah El Kadhi/ Instagram

Niedawno zginął znany youtuber. Miał 40 lat

Informację o śmierci mężczyzny przekazała jego żona. Ben Potter, twórca kanału Comicstorian miał 40 lat. "Wielu z was znało go jako Comicstoriana, opowiadającego historie z wielu różnych mediów. Dla swoich bliskich był jedną z najlepszych i najbardziej wspierających osób, o jakie można było prosić. Jako mąż, syn, brat, przyjaciel, a nawet po prostu nieznajomy, Ben był kochający i szczery. Był osobą, która potrafiła wysłuchać i znaleźć czas dla bliskich. Robił wszystko, co w jego mocy, żeby wszyscy się śmiali i upewniał się, że wszystko u nich w porządku. Był naszą opoką i dodawał otuchy swoim bliskim, gdy tego potrzebowali" - wspominała żona. Wiadomo, że Potter zginął w tragicznym wypadku. Szczegóły nie są znane. ZOBACZ TEŻ: Nie żyje Donald Sutherland. Legendarny aktor miał 88 lat

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.