Elon Musk wysłał list z pogróżkami do Warner Bros. Chodziło o jego byłą partnerkę

Z Elonem Muskiem nie ma żartów. Przekonała się o tym jakiś czas temu wytwórnia filmowa Warner Bros. Gdy tylko postawili się jego ówczesnej dziewczynie, Elon niczym rycerz na białym koniu... wysłał im list z pogróżkami.

Elon Musk jest w czepku urodzony. Ma wszystko, czego pragnie dusza - pieniądze (liczone w miliardach), domy, samochody, rodzinę, przyjaciół, dużo dzieci i piękne partnerki. Jako jeden z najbogatszych ludzi na świecie ma również duże wpływy. Udowodnił to nie tylko dzięki ambitnym planom, aby polecieć na Marsa (SpaceX), lecz także poprzez kupienie... Twittera i całkowite zmienienie go w portal zwany obecnie X.

Zobacz wideo Musk przejął Twittera. A młodych ludzi nie stać na mieszkanie

Elon Musk wysłał list z pogróżkami. W obronie Amber Heard

Jak się jednak okazuje, dla swoich bliskich jest również w stanie wiele zrobić. Jakiś czas temu spotykał się z Amber Heard - tak, dokładnie tą samą, z którą procesował się niegdyś Johnny Depp po tym, jak wziął z nią ślub i kupił jej wyspę. Heard bądź co bądź jest aktorką i niedawno wyszło na jaw, że pojawi się w sequelu "Aquamana", gdzie miała grać z Jasonem Mamooą. I faktycznie, film ma trafić do kin w grudniu tego roku. Tymczasem na jaw wyszły gorące plotki odnośnie do słabej pracy na planie i kiepskiej relacji Jasona z Amber. 

W sieci pojawiły się notatki terapeutki Heard, które wykorzystane były podczas procesu z Deppem. Opublikowane zostały przez "Variety". Wynika z nich, że zachowanie partnerującego jej w tym filmie aktora niezwykle ją denerwowało. Heard miała wyznać, że ten przychodził na plan pod wpływem alkoholu i ubierał się jak jej były mąż, aby ją sprowokować. Ponadto miał też starać się o to, żeby została wyrzucona z obsady.

Dziennikarze magazynu dotarli do informacji, jakoby Heard faktycznie miała stracić posadę w sequelu kultowego hitu. Przedstawiciele Warner Bros rzekomo wysłali pismo do prawnika aktorki z powodami swojej decyzji. I wtedy do akcji wkroczył Elon. Miliarder w odpowiedzi wysłał im list, w którym wygrażał się, że jeśli jego partnerka straci pracę on "doszczętnie zniszczy" studio. Właściciel portalu X (kiedyś Twittera) bardzo chętne odnosi się do bieżących wydarzeń, w tym z życia prywatnego, jednak nie skomentował tych rewelacji. Zdjęcia Elona Muska i Amber Heard znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.