Koniec sielanki Kurskiego w USA? Pławił się w luksusach. Marmury i piękny widok z okna [ZDJĘCIA]

Jacek Kurski w związku z posadą, którą otrzymał w Banku Światowym, wraz z rodziną przeniósł się do Waszyngtonu. Chętnie chwalił się luksusowym życiem w USA. Teraz jednak jego przyszłość w Stanach jest niepewna.

Jacek Kurski w 2022 roku został odwołany z funkcji prezesa TVP, po czym przyjął propozycję pracy w Waszyngtonie, gdzie sprawował urząd zastępcy dyrektora wykonawczego w Banku Światowym. Donald Tusk odwołał go z tego stanowiska. Wszystko wskazuje, że to koniec jego sielanki w Stanach Zjednoczonych. Joanna Kurska chwaliła życie w USA, podzieliła się też na Instagramie kadrami z luksusowej posiadłości.

Zobacz wideo

Koniec kariery Jacka Kurskiego w USA. Wraz z rodziną wiódł w Stanach luksusowe życie

Jacek Kurski razem z rodziną urządził się w stanie Maryland. "Mieszkamy w pięknej dzielnicy, wśród parków, wody i zwierząt. Przed domem biegają króliki, wiewiórki, a nawet sarny. Bardzo szybko poczułam się tutaj dobrze" - opowiadała Joanna Kurska w rozmowie z Plejadą. Była szefowa "Pytania na śniadanie" chętnie publikowała również zdjęcia przedstawiające życie w USA na Instagramie. Podzieliła się nawet kadrami z domu. 

Kurscy urządzili się w posiadłości z dużą kuchnią, w której dominowały białe i czarne kolory. Dzięki wyspie jest to idealne miejsce do wspólnego gotowania. Kuchnia została połączona z dużym salonem. Na zdjęciach widzimy marmurowy kominek, telewizor dużych rozmiarów i drewniane panele. W rogu został ustawiony okrągły stół z krzesłami. Joanna Kurska pokazała także widok z okna, dzięki czemu możemy dostrzec, że mieszkali w pięknej okolicy, pełnej zieleni. Więcej zdjęć z domu Kurskich w USA znajdziecie w galerii na górze strony.

Dom Kurskich w Stanach ZjednoczonychDom Kurskich w Stanach Zjednoczonych fot. Instagram.com/joanna_kurska

Joanna Kurska o wyborze domu w USA. Pomógł znak z niebios

Joanna Kurska w rozmowie z Plejadą ujawniła też, dlaczego zdecydowali się zamieszkać właśnie w tym miejscu. "Miejscowość, w której mieszkamy, polecił mi znany dziennikarz, który kocha Waszyngton, a wyboru dopełniły… Łagiewniki" - opowiadała.

W czasie, gdy mąż szukał domu w różnych miejscach, usłyszałam na jednej z mszy z Łagiewnik, jak ksiądz mówi o miejscu, w którym dochodziło do cudownych uzdrowień przez Jezusa: "W Jerozolimie zaś jest przy Owczej [Bramie] sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda". Po mszy dzwoni Jacek i mówi, że znalazł dom. Pytam: "Gdzie?". A on: "Bethesda!".
 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.