Ukochana Hakiela na zdjęciach sprzed lat. Tak wyglądała niemal dekadę temu

Dominika Serowska nie usuwa swoich starych zdjęć z Instagrama. Dzięki temu każdy może zobaczyć, jak wyglądała przed związkiem z Marcinem Hakielem. Poznalibyście?
Dominika Serowska
Tak kiedyś wyglądała ukochana Marcina Hakiela. Fot. KAPiF.pl

Dominika Serowska zyskała sporą popularność dzięki relacji z Marcinem Hakielem. Ukochaną tancerza śledzi na Instagramie coraz więcej osób. Interesują się nią również media, którym Serowska chętnie udziela wywiadów. W ciągu ostatnich lat Dominika przeszła niesamowitą metamorfozę. Spójrzcie, jak wyglądała w 2016 roku. 

Zobacz wideo Test zgodności Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej

Dominika Serowska nie usunęła starych fotografii 

Pierwsze zdjęcie na profilu Serowskiej pojawiło się w 2016 roku. Ukochana Hakiela pochwaliła się wtedy ujęciem z Dubaju. Widzimy ją na tle klimatycznych, miejskich fontann. Po komentarzach widać, że wiele osób dotarło do jej pierwszego wpisu. "Ile tu masz lat? Jak ślicznie", "Piękna" - pisali zachwyceni fani. Sporo komplementów zebrała również pod innymi zdjęciami. Widać, że w przeszłości Serowska była zdecydowanie mniej aktywna na swoim profilu. Dawniej chwaliła się głównie ujęciami z podróży. Teraz można zobaczyć u niej treści reklamowe i prywatne kadry ukazujące realia macierzyństwa. 

Dominika Serowska pracowała w... mediach. Nie zgadniecie, w jakiej stacji

Ukochana Marcina Hakiela przez długi czas nie wypowiadała się na temat kwestii zawodowych. Rąbka tajemnicy uchyliła Pudelkowi na imprezie Plotka. Okazuje się, że Serowska działała w marketingu. To jednak nie wszystko. Wcześniej była także związana z mediami. - Pracowałam w TVN-ie dosyć długo od strony redakcyjnej przy robieniu lifestyle'owych programów. Natomiast miałam taki moment w życiu, że mogłam sobie pozwolić na to, żeby trochę odpocząć, pomyśleć o tym, co bym chciała robić, i aktualnie jestem na takim etapie, że jak już młody trochę podrośnie, to pewnie znowu wrócę do tego tematu, żeby zrobić to, o czym myślałam przed zajściem w ciążę - wyznała. W tym samym wywiadzie zdradziła również, co sądzi o niezależności finansowej u kobiet. - To jest kwestia indywidualna. Są domy, w których jest to normalne, że kobieta, jakby nie zarabia w pracy, do której chodzi, ale zajmuje się domem. Ja jakoś sobie radzę, jeżeli chodzi o zarobki, ale nie widzę w tym nic złego, jeżeli chodzi o to, żeby kobieta po prostu tego nie robiła - skwitowała. 

Więcej o: