W ostatnim czasie kariera Michała Koterskiego nabrała rozpędu. Do kin wciąż jeszcze nie trafiły produkcje, w których wciela się w Edwarda Gierka i Wajchę (w produkcji "Krime Story. Love Story"), a już został obsadzony w jednej z głównych ról w kolejnym filmie - "Gdzie diabeł nie może, tam baby pośle". Do nowego filmu Koterski musiał przejść metamorfozę. To skłoniło go do podzielenia się z fanami przemyśleniami na temat pracy aktora.
Michał Koterski na Instagramie opublikował galerię zdjęć, na których pozuje w charakteryzacjach do swoich ostatnich ról. Przygotowując się do każdej z nich, syn słynnego reżysera musiał przejść sporą metamorfozę. Najpierw był zobowiązany przytyć 20 kg, aby zagrać Edwarda Gierka, a następnie schudnąć 21 kg do roli Filipa Komara, zawodowego tenisisty, jednego z bohaterów komedii "Gdzie diabeł nie może, tam baby pośle"
Wajcha, Gierek, Komar, każda z tych postaci to niesamowita podróż w inna magiczną czasoprzestrzeń. Ale też ciężka praca i poświęcenie w przygotowaniu nad rolą. To nie tylko fizyczne metamorfozy, gdzie po roli Wajchy przytyłem do roli Gierka 20 kg, a potem żeby znowu stać się wysportowanym Komarem schudłem 21 kg. To przede wszystkim mozolne nakładanie na siebie przez miesiące każdej z tych postaci. Potem pozbywanie się jej i powrót do rzeczywistości i do samego siebie. Tylko aktorzy wiedzą, jak ogromne są tego koszta, ale jak to mówił mój ukochany tata, wybitny reżyser, który stworzył mnie jako człowieka i aktora: "Żeby coś w tym zawodzie osiągnąć trzeba upuścić krwi".
W dalszej części wpisu Koterski podziękował tym, którzy kiedykolwiek zdecydowali się obsadzić go w jakiejś roli.
To nie jest prosty zawód i zajęcie dla każdego, ale uwielbiam go i jestem wdzięczny Bogu i wszystkim napotkanym ludziom którzy obdarzyli mnie zaufaniem i powierzyli mi te wszystkie wspaniałe role, które mogłem w życiu zagrać.
Na końcu Michał zaprosił widzów do kin. Podkreślając, że bez nich produkcje filmowe nie mają sensu.
Mam nadzieję, że już niedługo będziecie mogli podziwiać i ocenić mój wysiłek i te wspaniałe filmy na dużym ekranie. Planowana premiera "Gierka" już 15 października, a kilka tygodni później w roli "Wajchy" w filmie "Krime Story. Love Story". Jak dobrze wszystko pójdzie, już na początku nowego roku w roli Komara w "Gdzie diabeł nie może tam baby pośle". Kocham kino, ale bez was, widzów ono nie istnieje.
Koterskiego juniora poznaliśmy w "Ajlawju", gdzie zagrał - po raz pierwszy, ale nie ostatni - Sylwusia Miauczyńskiego, syna Adama, jednego z ulubionych bohaterów Marka Koterskiego, do którego reżyser chętnie wracał. Potem, w "Dniu Świta", to jemu ojciec (Marek Kondrat) robił taki dzióbek, że nie ma "ch*ja we wsi" , Sylwusiem był też we "Wszyscy jesteśmy Chrystusami".
W "7 uczuciach" wcielił się już w starszego Miauczyńskiego, potem byli jeszcze "Swingersi", wreszcie Koterski błysnął jako Edward Gierek.
Z niecierpliwością czekamy na premiery nowych produkcji z udziałem Michała.
Chorosińska prawi o rodzinie, a internauci się zagotowali. Natychmiast wytknęli jej hipokryzję
Nagle wybiegł przed Nawrockim. Prezydent nie ukrywał zaskoczenia. "Nie będziemy dzisiaj sami"
Były partner Janji Lesar wiruje na parkiecie. Uczy gwiazdę "Przyjaciółek"
Książę Jan Lubomirski przekazał na WOŚP grafikę Pabla Picassa. Teraz się tłumaczy
Popek uderza w "przestarzałe panny młode po 30", które "nie mogą znaleźć chłopa". Punktujemy, co przemilczała
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Stramowski zaskoczył wyznaniem o rozwodzie z Warnke. To dlatego się rozstali
Senyszyn zrobiła ranking byłych pierwszych dam. "Specjalnie się nie starały"
Joanna Szczepkowska uderzyła w Zbigniewa Ziobrę. "Strach się bać"