Media obiegła wiadomość o śmierci Dana Rivery, badacza zjawisk paranormalnych. 54-latek zmarł podczas trasy objazdowej z eksponatami związanymi z Muzeum Warrenów, w tym ze znaną z serii horrorów lalką Annabelle. Do zdarzenia doszło w Gettysburgu w Pensylwanii, gdzie przebywał w związku ze wspomnianym tournée.
Dan Rivera był weteranem amerykańskiej armii. Ostatnio jednak poświęcił się swojej największej pasji, jaką było "badanie" zjawisk paranormalnych. Rozpoznawalność zyskał dzięki głośnemu tournée "Devils on the Run Tour", podczas którego podróżował po kraju demonstrując zgromadzonym słynną "nawiedzoną" lalkę Annabelle. Jednym z przystanków na trasie był Gettysburg. Niestety, w niedzielę 13 lipca doszło do tragedii. Rivera zmarł nagle w swoim pokoju hotelowym. O jego śmierci poinformowali członkowie New England Society for Psychic Research (Towarzystwo Badań Metapsychicznych z Nowej Anglii).
Z głębokim smutkiem Tony, Wade i ja informujemy o nagłej śmierci naszego bliskiego przyjaciela i partnera, Dana Rivery
- czytamy w mediach społecznościowych organizacji. Instagram 54-latka zalała fala komentarzy od fanów, którzy byli zdruzgotani jego śmiercią. Wielu internautów snuło teorie spiskowe, że do jego zgonu doprowadziło to, czym się zajmował, a konkretnie przerażająca lalka Annabelle. Oczywiście takich insynuacji nie należy traktować poważnie.
Jak informują zagraniczne media, na miejsce śmierci Rivery przybyli ratownicy medyczni oraz strażacy. Koroner rozpoczął śledztwo w sprawie. Na razie jednak przyczyna zgonu nie została ustalona. Badacz zjawisk paranormalnych cieszył się sporą popularnością w sieci. Publikował głównie na Instagramie i TikToku. Z ogromnym zainteresowaniem cieszyła się też wspomniana wcześniej trasa "Devils on the Run Tour". Bilety na wydarzenie w Gettysburgu całkowicie się wyprzedały. Jako ciekawostkę można dodać, że na październik tego roku zaplanowana jest premiera kolejnej części horroru o nawiedzonej lalce. Film nosi tytuł "Annabelle 4: Przeklęty rytuał".
Nie żyje Stanisław Pąk. Ceniony aktor zmagał się z nowotworem
Nie żyje Przemysław Branny. Aktor i pieśniarz miał 55 lat
Tusk wbił szpilę Nawrockiemu. W komentarzach burza
Elon Musk nagle porzucił partnerkę, z którą ma czwórkę dzieci. Pokazała wiadomości, które jej wysyłał
Irlandzka modelka była przerażona przed przeprowadzką do Polski. Jedna rzecz bardzo ją zaskoczyła
"Uśmiercili" Omenę Mensah, a Brzoska nie wytrzymał. Tak zareagował rozjuszony miliarder
W obu "Lalkach" jest się do czego przyczepić. Jedną chciałam przerwać w połowie
Aktorka komentuje kosmiczne zarobki Bianki Chajzer za "Ukrytą prawdę". "To jest abstrakcja"
Piotr Kraśko: Trump jest fenomenem, ale "trumpizm" minie wraz z drugą kadencją