Zespół t.A.T.u. (Tatu) święcił prawdziwe triumfy na początku lat 2000. Ich najbardziej popularne numery to "Nas nie dogoniat", "All the things she said" i "All about us". Duet budził wówczas także sporo kontrowersji. Nieletnie dziewczyny występowały bowiem w wiele odsłaniających, stylizowanych na mundurki szkolne strojach. W 2009 roku działalność grupy została zawieszona, a wokalistki skupiły się na solowych karierach. Ostatnio artystki postanowiły powrócić na scenę w duecie. Ich post dotyczący pierwszego koncertu wywołał spore poruszenie wśród internautów.
Wiele osób, które dorastały na początku lat 2000., z nostalgią wspomina zespół t.A.T.u. Okazuje się, że Lena Katina i Julija Wołkowa, które podbiły rynek muzyczny jako zbuntowane nastolatki, planują powrót na scenę. Na profilach społecznościowych artystek pojawił się post, w którym zapowiedziano reaktywację grupy. "Wszystko widać w naszych oczach...i nie tylko. Przed nami wiele nowości i ciekawych rzeczy. Lecimy!" - pisały na początku lipca piosenkarki. Niedługo później ogłoszono natomiast pierwszy po latach koncert duetu.
Podróż trwająca całe życie... I znów idziemy tą samą drogą, pewnie i tylko do przodu
- czytamy we wpisie.
Nie wszyscy zareagowali jednak entuzjastycznie na wiadomość o reaktywacji grupy. Występ ma się bowiem odbyć 19 lipca w Jałcie, która leży na terytorium okupowanego przez Rosjan półwyspu Krymskiego. Internauci byli mocno podzieleni. Wielu z nich uznało, że koncert na okupowanych terytoriach jest nie na miejscu. "Jałta należy do Ukrainy!", "Cieszę się, że wracają, ale niech nie występują na okupowanych terenach" - pisali. Inni byli zaś zachwyceni reaktywacją t.A.T.u. i nie przeszkadzał im wybór miejsca pierwszego show. "Jeśli naprawdę wracacie, to mogę umrzeć w spokoju!", "To oficjalne?! To najlepsza wiadomość, jaką dzisiaj usłyszałam", "Moi drodzy przyjaciele z Rosji! Błagam, pójdźcie na ich koncert, żeby reszta z nas doczekała się nowego albumu"- czytamy w komentarzach.
Lubomirski-Lanckoroński bardzo szczerze o rozwodzie z Kulczyk. "Trudno było umknąć działaniom byłego teścia"
Marcin Prokop po raz pierwszy o kryzysie. "Nie mieli zielonego pojęcia, co przeżywałem"
Kryńska o kulisach wywiadu z Nawrocką. "Myślę, że Polacy to zobaczyli"
Żegnajcie wąskie czółenka. Buty barefoot ma już Ryłko i Zara, są wygodne jak kapcie
Opozda i Królikowski "niczym dzień i noc" na rozprawie rozwodowej. Stylistka mówi wprost
Jolanta Kwaśniewska w pięknych balerinach. W H&M znajdziesz podobne i idealne na lato
Prokop odniósł się do plotek o romansie ze Spolsky. Takiego wpisu nikt się nie spodziewał
Bosacka o byłym mężu. "Nie pracował przez dwa lata, utrzymywałam rodzinę". Wspomniała też o jego partnerce
Kukulska szczerze o małżeństwie z Dąbrówką. "Trzeba było sobie zadać pytanie, czy jest o co walczyć"