Bartłomiej Marszałek to polski motorowodniak, który w 2005 zdobył licencję krajową Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego. Niedługo później został wicemistrzem świata w klasie O-350. Występuje także w Formule 1 H2O. Sportowiec kontynuuje karierę, ale jest bardzo zaangażowany w życie rodzinne. Zbiera fundusze na leczenie dwuletniej córki Malwiny, która choruje na zespół Retta, czyli neurologiczne zaburzenie rozwoju. Charakteryzują go: uwstecznienie rozwoju, padaczka, zachowania autystyczne oraz problemy z motoryką ciała.
Bartłomiej Marszałek udzielił ostatnio wywiadu dla portalu sportowefakty.wp.pl. Wyznał, że chociaż dzięki internetowej zbiórce udało mu się pozyskać blisko pięć i pół miliona złotych na leczenie córki, to kosztowna kuracja w USA pochłonęła już ponad połowę tej kwoty. "Zainteresowanie zbiórką nieco spadło, a my zostaliśmy z problemem. Tygodniowa kuracja syropem, zatrzymująca postęp choroby, kosztuje 50 tysięcy złotych. Do tego dochodzi koszt suplementów, fizjoterapii i lotów do USA co trzy tygodnie. Pieniądze ze zbiórek przeznaczam tylko na leczenie, a wszystko inne pokrywam z prywatnych pieniędzy. Terapię genową otrzymamy najwcześniej za rok, więc potrzebujemy przez ten czas dodatkowych trzech milionów dolarów. Obecnie nie mamy takich pieniędzy" - wyznał sportowiec.
Marszałek jest bardzo zdeterminowany, aby zebrać fundusze. Zdecydował się na sprzedaż domu rodzinnego. "Nie chcę o tym zbyt dużo mówić, ale faktycznie sprzedałem już praktycznie wszystko. Samochód, działkę, a nawet łódkę, o której marzyłem 20 lat. Obecnie trwa sprzedaż mojego rodzinnego domu, który miał być zabezpieczeniem dla moich dzieci. To nie jest jednak żaden heroizm, a normalny odruch, muszę ratować dziecko. Całe nasze życie z żoną jest podporządkowane tej walce" - powiedział.
W dalszej części rozmowy sportowiec wyjawił, że leczenie córki przynosi poprawę. "Profesorowie z USA, którzy zajmują się Malwiną, są pod wrażeniem. Nie dość, że zatrzymaliśmy rozwój choroby, to część niepokojących zmian zaczęła się cofać" - powiedział. Sportowiec wyznał, że jego córka potrafi już utrzymywać kontakt wzrokowy i reaguje na bodźce. "Oczywiście Malwina wciąż nie mówi, ale dla nas jest kluczowe, że jest z nami mentalnie. W końcu czuje naszą obecność" - skwitował dla portalu sportowefakty.wp.pl.
Młynarskiej "ręce opadły" po obejrzeniu netfliksowej "Lalki'. "To nie jest adaptacja"
Filip Chajzer dostał zakaz przed ślubem. Tego zabrakło na weselnym stole
Filip Chajzer właśnie się ożenił. Tuż po ślubie powiedział, co naprawdę czuje
Poszedł do ZUS-u zapytać o swoją emeryturę. Krzysztof Piasecki usłyszał zaskakującą radę
Colin Farrell już tak nie wygląda! Fani piszą o metamorfozie do nowej roli
Posłanka PiS wspomniała o "diecie parlamentarnej". "Szkło kontaktowe" nie mogło tego przemilczeć
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
Czy potrzebujemy "Dziewczyn z Warszawy"? Po obejrzeniu myślę o jednym
Doda zaśpiewała "Rotę". Internauci wydali werdykt