


Robert Lewandowski jest obecnie na fali. W meczu, który rozegrano 17 lutego przeciwko Rayo Vallecano, strzelił kolejnego gola. Kolejny raz w bramce FC Barcelony zobaczyliśmy także Wojciecha Szczęsnego, który cały czas nie zaliczył porażki jako zawodnik katalońskiej drużyny. Na trybunach pojawiły się partnerki polskich piłkarzy, które są zawsze dla nich ogromnym wsparciem. Na trybunach nie zabrakło również mamy bramkarza. Wszystkie trzy kobiety doskonale bawiły się podczas meczu.
Anna Lewandowska cały czas wspiera męża. Co jakiś czas możemy ją zobaczyć na trybunach podczas meczu i tak właśnie było, gdy FC Barcelona rozgrywała mecz z Rayo Vallecano. Trenerka z pewnością pękała z dumy, że to właśnie Robert Lewandowski zapewnił drużynie zwycięstwo, zdobywając jedynego gola z rzutu karnego. Celebrytka nie pojawiła się jednak na spotkaniu sama. Lewa kibicowała mężowi wraz z Mariną - żoną Wojciecha Szczęsnego, a także mamą bramkarza, Alicją Szczęsną. Panie we trzy dopingowały polskich piłkarzy i jak widać - przyniosły im szczęście. Na profilach trenerki i piosenkarki nie zabrakło oczywiście krótkich relacji z wydarzenia.
Ostatnio Anna Lewandowska zaskoczyła swoich obserwatorów nagraniem z sensualnego tańca. Jej pasja do tańca zaczęła się od bachaty, a teraz postanowiła spróbować czegoś bardziej zmysłowego i wybrała się na lekcje high heels, gdzie podczas zajęć tańczy się w wysokich obcasach. Na InstaStories udostępniła ujęcia z tańca i podkreśliła, że udział w zajęciach był dla niej wyjściem ze strefy komfortu. "Zajęcia Heels to coś więcej niż tylko taniec - chodzi o budowanie pewności siebie, akceptowanie kobiecości i artystyczne wyrażanie siebie. Jak wiecie, od jakiegoś czasu eksploruję różne style tańca, ale było to dla mnie naprawdę wyzwanie!" - dodała Lewandowska. Więcej przeczytasz tutaj: Lewa w sensualnym tańcu. Odważnie, że opublikowała takie nagranie