Polacy pokochali Stanisława Tyma m.in. za role w sławnych filmach Stanisława Barei. Odtwórca głównej roli w "Misiu" nie miał jednak życia usłanego różami. Przyszedł na świat jako wcześniak, w małej miejscowości nad Bugiem. Z dzieciństwa pamięta okrutność II wojny światowej. Później zmagał się z chorobą i wybrał życie z dala od blasku fleszy.
Urodzony w 1937 roku Stanisław Tym jako małe dziecko napatrzył się na skutki wojny. Jego rodzina mieszkała w Warszawie. Najpierw przetrwał Powstanie Warszawskie, a później "wyzwalanie" Polski przez Armię Czerwoną i 1. Armię Ludowego Wojska Polskiego. "Wtedy również widziałem okropne rzeczy. Wszystko było nienormalne. Na szczęście trafili mi się bardzo porządni dziadkowie i rodzice" - wyznał w rozmowie z "Wysokimi Obcasami". Czasy były trudne, ale mimo to młody Tym chciał się wykształcić. Na początku wcale nie myślał o karierze aktora. Zaczął studiować chemię na Politechnice Warszawskiej i przetwórstwo na SGGW. Jednak okazało się, że nauki ścisłe nie są jego mocną stroną i został relegowany z uczelni. Nie poddał się i rok później ponownie złożył dokumenty, a sytuacja się powtórzyła. Wyrzucono go też z SGGW. Wówczas dał sobie spokój ze studiami.
Pracował jako szatniarz i bramkarz w klubie Stodoła w Warszawie. To tam usłyszał radę od kolegi, że ma zadatki na aktora ze względu na swoją urodę. Dopiero wówczas postanowił spróbować szczęścia i zgłosił się na egzaminy do wydziału aktorskiego. Udało mu się, dostał się po recytacji wiersza, ale dwa lata później, jak w przeszłości - został wyrzucony z uczelni. Uznano, że nie nadaje się na aktora. Przez 12 lat Stanisław Tym cierpiał na nerwicę, podobno z powodu stresu związanego ze studiami. Aktorstwa jednak nie porzucił, a wkrótce dostał przez przypadek pierwszą filmową rolę w "Cafe pod Minogą". Znalazł się na Starym Rynku i zagrał epizod - nalewał zupę. Później jego kariera nabrała tempa.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Miś". Tych ciekawostek z planu mogliście nie znać. Wycięte sceny, reżyser w roli sprzedawcy, zmienione nazwisko bohatera
Wiele lat temu u Stanisława Tyma zdiagnozowano nowotwór żołądka. Przeszedł operację, ale lekarze nie dawali mu dużo szans. "Miałem trzy procent szans na przeżycie. (...) Wycięli mi żołądek i zrobili nowy z jelita cienkiego. Siedemnaście lat już z nim żyję. Najważniejsze to się nie dać. (...) Nie przejmować się, nie powracać do choroby, nie przeżywać jej stale na nowo" - wyznał Tym po latach.
Mimo że kariera aktora wyglądała obiecująco, Tym wybrał życie z dala od Warszawy. Zakochał się w Mazurach i Suwalszczyźnie. O jego przeprowadzce zadecydował los. "Na polu leżał wielki głaz. Pomyślałem, że jeśli uda mi się go ruszyć, to wszystko będzie tak, jak zechcę. Przyniosłem gałęzie, zrobiłem dźwignię i szczęśliwie udało mi się podnieść kamień" - wyznał w rozmowie z portalem Współczesna.pl.
Zamieszkał we wsi Zakąty na Suwalszczyźnie, gdzie pozostał aż do śmierci. Miał za sobą dwa poważne związki. Jego pierwszą żoną była scenografka Anna Kokozow-Tym, jednak uczucie nie przetrwało, a później kobieta zmarła. Aktor związał się z Anną Nastulanką, która przybrała niejako rolę jego menedżerki - reprezentowała go w kontaktach z mediami, redagowała jego książki. Para była razem do śmierci aktora. Stanisław Tym miał 87 lat.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat