Małgorzata Tomaszewska jakiś czas temu potwierdziła, że jest w związku z ojcem swojego drugiego dziecka - córki Laury. Dziewczynka przyszła na świat siedem miesięcy temu, a prezenterka i jej ukochany świata poza nią nie widzą. To jednak nie oznacza, że nie zdarzają im się konflikty.
O jednym z takich wydarzeń, które faktycznie mogło ją wzburzyć, opowiedziała niedawno Pomponikowi. A wszystko zaczęło się od rozmowy o kamerze, którą Małgorzata Tomaszewska zainstalowała w każdym pomieszczeniu ich przytulnego gniazdka, by mieć wgląd w to, co robi jej córeczka. - W każdym pokoju w domu mam kamerę. Oglądam ją sobie przez telefon, kiedy nie ma mnie w pomieszczeniu. Staram się nie przybiegać od razu, żeby mogła trochę pobyć sobie sama. Podglądam sobie też innych domowników, kiedy mnie nie ma w domu - wyznała Tomaszewska. Ostatnio jednak jej partner wykorzystał gadżet w sposób, który jej się nie spodobał. Prezenterka nie ukrywała, że poczuła się niekomfortowo.
Mój partner postanowił wysłać filmik z nocy, jak ja karmię córkę, swoim rodzicom, bo to przecież takie urocze. Ale dla mnie jednak to było bardzo prywatne wideo, nawet jeśli wysyłamy je tylko rodzicom. Paradoksalnie to więc ja miałam największy problem z tym, że te kamery są ciągle włączone
- wyznała.
Choć ta sytuacja zestresowała Tomaszewską, prywatnie nie ma problemów z pokazywaniem karmienia piersią, choćby w mediach społecznościowych. Gwiazda uważa, że jest to jak najbardziej naturalne.
Małgorzata Tomaszewska układa życie u boku ukochanego, którego nie pokazuje w mediach. W ostatniej rozmowie postanowiła jednak otworzyć się na temat tej relacji. - Przy siedmiomiesięcznej córce i siedmiolatku, który poszedł do szkoły, są różne dramaty, wzloty i upadki. Na razie musimy ogarnąć bieżącą sytuację - wyznała Pudelkowi. Odniosła się również do tematu domniemanego ślubu. - Nie szykujemy się. I szczerze mówiąc, nawet o tym nie myślę. [...] Ja nie mam marzeń tego typu, żeby ślub, ceremonia, żeby było tak czy inaczej - dodała.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!