Viki Gabor zwróciła się do fanów po ataku. "Nikomu nie życzę takiego bólu". Ma jasną prośbę

Viki Gabor zamieściła nowy post w mediach. Artystka nawiązała do wydarzeń z 11 czerwca, gdy media obiegła informacja o ataku, którego ofiarami padła wraz z ojcem. Obydwoje wymagali interwencji lekarzy. Gabor przy okazji zaapelowała do fanów i ujawniła, jak się czuje.

Sprawę ataku na Viki Gabor i jej ojca nagłośnił portal Miejski Reporter. Dariusz Gabor podróżował z córką. W pewnym momencie mężczyzna został pobity przez 34-latka i spryskany gazem, po czym trafił do szpitala z podejrzeniem złamania nadgarstka. Donoszono, że w wyniku stresu miał stracić przytomność. Radio Zet ustaliło, że Viki Gabor przetransportowano do prywatnej kliniki okulistycznej, gdyż podczas napaści doszło do częściowego oprysku gazem. 34-latek został zatrzymany, co potwierdził st. post. Rafał Wieczorek Oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa III. Menadżer artystki w rozmowie z Onetem zaprzeczył, że zajście mogło mieć charakter rasistowski. Oskar Laskowski dodał, że przyczyną wybuchu mężczyzny były emocje na drodze. Nowe światło na sprawę rzuciła siostra artystki, Melisa. "Jestem Romką i na co dzień spotykam się z przykrymi sytuacjami. (...) Dziś taką sytuację przeżyła moja siostra, która została zaatakowana gazem wraz z moim tatą. Mężczyzna, który to zrobił, nie miał skrupułów - zarówno dla mojego ojca, jak i dla siostry. Tata został dotkliwie pobity tylko dlatego, że przekroczył linię ciągłą" - stwierdziła. Teraz sama Viki Gabor postanowiła przerwać milczenie. 

Zobacz wideo Alek Baron się wygadał. Kto osiągnął największy sukces po "The Voice"?

Viki Gabor zaapelowała do fanów po ataku. Ma do nich jedną prośbę 

Śledztwo w sprawie ataku na Viki Gabor i jej ojca trwa. Menedżment wokalistki wydał już oświadczenie po zdarzeniu. Teraz sama Viki postanowiła zwrócić się do fanów. Na InstaStories podziękowała za liczne słowa wsparcia, a także zdradziła, że już przebywa w domu. 

Dziękuję bardzo wam wszystkim za całe wsparcie, jakie od was dostaję. Bardzo dziękuję pani Monice za bezinteresowną pomoc, udzieloną tam na miejscu i za odwagę, jaką się wykazała. Jestem już w domu i powoli dochodzę do siebie po tym, co nas spotkało

- zaczęła artystka. 

Wokalistka wykorzystała okazję, by zwrócić się do obserwatorów z prośbą. "Nikomu nie życzę takiego bólu, jakiego doznałam i który nadal odczuwam. Kochani, proszę was, szanujmy się wzajemnie, przemoc i agresja nigdy nie są rozwiązaniem" - zaapelowała na koniec do fanów Gabor. Screen z InstaStories artystki, a także jej więcej zdjęć z występów scenicznych znajdziecie w naszej galerii na górze strony. 

To nie pierwszy atak na rodzinę Viki Gabor

W 2020 roku wokalistka i jej rodzice zostali zaatakowani przez dwóch napastników, którzy mieli zażądać pieniędzy. Jak podawał wówczas PAP, pobili ojca wokalistki, który im odmówił. Rodzinę Gabor wsparli wówczas pracownicy ochrony, którzy zawiadomili policję.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.