Katarzyna Figura jako jedna z najpopularniejszych polskich aktorek zyskała nawet miano polskiej Marylin Monroe. Jej role w filmach "Kiler" i "Kilerów 2-óch", gdzie wcieliła się w Ryszardę Siarzewską na zawsze zapisały się w historii kinematografii. W swoim dorobku Figura ma imponującą liczbę produkcji. O ile w życiu zawodowym osiągała sukcesy, to prywatnie nie zawsze było kolorowo. Aktorka wystąpiła o rozwód z przemocowym mężem i przez dziewięć lat toczyła w sądzie batalię. Córki Katarzyny Figury, Koko i Kaszmir są już dorosłe i mieszkają poza Polską. Jak sama aktorka podkreśla, już dawno wyfrunęły z gniazdka. Zobaczcie, jak żyją na co dzień.
Katarzyna Figura w 2000 roku poślubiła amerykańskiego biznesmena Kaia Schoenhalsa. To właśnie on jest ojcem jej córek, Koko, która przyszła na świat w 2002 roku i Kaszmir, urodzoną trzy lata później. Po 12 latach małżeństwa z Schoenhalsem aktorka wystąpiła o rozwód. Później publicznie przyznała, że była ofiarą przemocy domowej.
Dziesięć lat niebezpiecznego życia, ciągle w strachu, w niepewności. Dopóki córki nie skończyły 18 lat, jako jedyny zajmujący się nimi rodzic, nawet nie miałam prawa do końca o wszystkim stanowić. To, że mój były mąż na początku uciekł z kraju, wcale nie oznaczało, że nie powracał na przestrzeni tych wszystkich lat, by ponownie zamieniać nasze życie w piekło. (...) Sąd przyznał mu opiekę weekendową nad córkami, a on je straszył, że je wywiezie i że już nigdy nie zobaczą matki. Nieustannie miałam do czynienia z policją, mediatorami, kuratorami...
- wspominała Figura w rozmowie z "Vivą!". Córki Katarzyny Figury są już dorosłe i każda z nich żyje własnym życiem. Koko i Kaszmi rzadko pokazują się z mamą publicznie i żyją z dala od blasku fleszy. Jakiś czas temu najstarsza córka Katarzyny Figury wyjechała do Paryża, gdzie studiuje reżyserię filmową. - Jej pierwszy projekt filmowy jest bardzo kobiecy i feministyczny (...) Życzę wszystkim kobietom tworzącym kino, by miały odwagę czerpać z siebie, sięgać po swoje i nie wpisywać się w cudze scenariusze. By były sobą - powiedziała aktorka podczas jednego z Krakowskich festiwali.
Starsza córka Katarzyny Figury, Koko, jako pierwsza wyjechała na studia do Paryża. Niedługo potem dołączyła do niej siostra, Kaszmir. - Zapytała mnie, czy może kontynuować swoją edukację licealną w Paryżu i być razem z siostrą. Kaszmirka też wyfrunęła - wyznała Figura w rozmowie z Magdą Mołek w programie "W moim stylu". Chociaż córki aktorki rzadko pokazują się ze swoją sławną mamą, to prowadzą konta na Instagramie, gdzie można podpatrzeć ich codzienność. W rozmowie z Plejadą Gifura wyjawiła, co słychać u jej córek.
Koko spędziła dwa lata we Francji, studiowała tam reżyserię filmową. Kaszmirka do niej dołączyła po roku, czyli spędziła rok we Francji i dalej uczyła się w szkole średniej. A teraz, we wrześniu już Koko przeniosła się na studia do Londynu (...) Kaszmir z kolei robi maturę, ale też w szkole brytyjskiej i również będzie studiowała na Wyspach, także dziewczyny sobie radzą, same otwierają sobie drogi, kształtują i to jest dla mnie fascynujące i bardzo inspirujące, jak idą przez życie - wyznała Figura w rozmowie z Plejadą.
Zanim siostry wyjechały do Londynu, mieszkały w typowej starej kamienicy w Paryżu. W apartamencie miały drewnianą podłogę, wielkie lustra i ciekawe przedmioty, które tworzą we wnętrzu specyficzny klimat artystycznej bohemy. Zobaczcie mieszkanie córek Katarzyny Figury w naszej galerii na górze strony.
Filip Chajzer dostał zakaz przed ślubem. Tego zabrakło na weselnym stole
Filip Chajzer właśnie się ożenił. Tuż po ślubie powiedział, co naprawdę czuje
Poszedł do ZUS-u zapytać o swoją emeryturę. Krzysztof Piasecki usłyszał zaskakującą radę
Młynarskiej "ręce opadły" po obejrzeniu netfliksowej "Lalki'. "To nie jest adaptacja"
Colin Farrell już tak nie wygląda! Fani piszą o metamorfozie do nowej roli
Posłanka PiS wspomniała o "diecie parlamentarnej". "Szkło kontaktowe" nie mogło tego przemilczeć
Doda zaśpiewała "Rotę". Internauci wydali werdykt
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
"Nie mieści mi się w głowie". Marcin Wrona reaguje na decyzję Donalda Trumpa