Anna Dereszowska niedawno zachwyciła na premierze drugiego sezonu serialu "Rojst". Aktorka pojawiła się na wydarzeniu w krwistoczerwonym komplecie składającym się z długich opadających na buty spodni i marynarki z wielkim, ozdobnym kwiatem. Całość dopełniła czerwoną pomadką i gładko zaczesanymi do tyłu włosami. Wyszło prosto i spektakularnie. W takim wydaniu skradła całe show. Zdjęcie Dereszowskiej w czerwonym komplecie możecie podejrzeć tutaj. Ostatnio aktorka dużo więcej czasu niż na czerwonym dywanie spędza w swojej posiadłości poza Warszawą. Wraz z partnerem kupiła dom na Mazurach. Aktorka relacjonowała na Instagramie przebieg budowy i pokazała, jak się urządziła. W łazience uwagę zwraca wyjątkowa wanna. Jak się okazuje, była specjalnie sprowadzana z Włoch.
Anna Dereszowska proces budowy mazurskiego domu relacjonowała za pośrednictwem Instagrama. Jak to bywa przy tak dużych przedsięwzięciach, nie obyło się bez wpadek i niespodziewanych sytuacji, które wymagały naprawy i pochłaniały kolejne środki finansowe. Aktorka wspomniała m.in. o awarii pieca podczas pierwszych jesiennych przymrozków, zaciekach na ścianach w łazience w związku z niezafugowanymi kafelkami pod prysznicem, oraz awarii ogrzewania podłogowego. Dereszowska pokazała na Instagramie m.in., jak urządziła łazienkę. Zależało jej, aby zarówno w pomieszczeniu, a także przy wykończeniu ścian użyć naturalnych materiałów takich jak drewno i kamień. "Nie chcieliśmy materiału "idealnego", gładkiego, bez skaz, bez duszy. Trawertyn jest materiałem od setek lat stosowanym we Włoszech i Grecji. I ten nasz też przywodzi na myśl piękne stare świątynie. Idealnie łączy się z kilkudziesięcioletnimi deskami z polskich stodół" - napisała na Instagramie. Aktorka wybrała także nietuzinkową kamienną wannę sprowadzaną z Włoch. Koszt podobnych modeli waha się w granicach 12 tysięcy złotych. Celebrytka w łazience zdecydowała się na ścianę z szaro-rudego łupka. Jak sama podkreśliła, jest zachwycona efektem. Zdjęcia łazienki w mazurskiej posiadłości Anny Dereszowskiej znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Wygląda jak piękny obraz i wciąż uwielbiam na nią patrzeć - napisała na Instagramie.
Anna Dereszowska podzieliła się jakiś czas temu osobistym wyznaniem. Aktorka opowiedziała o sytuacji, która miała miejsce w jej mazurskiej posiadłości. Za namową dzieci wybrała się z partnerem do domku przeznaczonego dla gości na randkę. "Podejrzane, prawda? Bardzo byliśmy zdziwieni tym komunikatem, ale skorzystaliśmy (jednak rzucając kontrolnie okiem zza firanki)" - napisała Dereszowska na Instagramie. Jak się okazało, pomysł był genialny w swojej prostocie. Aktorka miała okazję nie tylko zagłębić się w lekturze, ale znalazła także chwilę na docenienie detali wnętrza gościnnego domku, których wcześniej w biegu nie miała czasu docenić. "Randkowaliśmy w domu gościnnym, w którym zawsze bywam przelotem, a tym razem mogłam porozkoszować się tym czystym, dopieszczonym wnętrzem, które cieszy oko też naszych mazurskich gości. I po raz kolejny mogłam poprzyglądać się detalom, które dodają wnętrzu charakteru" - dodała. Aktorka była także pod wrażeniem inicjatywy dzieci. "Taki to mały moment wzruszenia, że dzieci rosną, mają urocze pomysły i same dają starym przyzwolenie na pobycie gośćmi we własnym domu" - podsumowała. Jak podoba ci się mazurska posiadłość Anny Dereszowskiej? Podziel się z nami swoją opinią w sondażu, który znajdziesz na dole strony.
Policja przekazała informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. Zapowiada śledztwo
Poruszający wpis Anity Werner o powrocie Andrzeja Morozowskiego do TVN24. Wystarczyły trzy słowa
Nawrocka 5 marca w brązowym garniturze i czarnej pelerynie. Ekspertka modowa mówi, co poszło nie tak
Kaczorowska zażądała usunięcia filmów Peli z Folwarską? Wiadomo, o co poszło
Magdalena Majtyka nie żyje. Policja przekazała tragiczne wieści
Krzysztof Piasecki zdradza, z czego żyje na emeryturze. Doradzono mu w ZUS-ie
Zając zobaczyła komentarz od koleżanki z planu "Pierwszej miłości". Tak skomentowała jej metamorfozę
Hakiel stwierdził, że Cichopek jest "pusta". Serowska zareagowała. "To jest naprawdę nic"
Rusin wróciła do formy sprzed lat. Tych zasad przestrzega. "Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania"