Żona znanego detektywa bez licencji mówiła niedawno o ślubnych planach w jednym z wywiadów. "Już niemal wszystko jest zamówione i zaklepane. Mamy już piękne zaproszenia. Myślę, że będzie około 150 gości, ale tak naprawdę pewnie będzie więcej osób, bo Krzysztof często rozszerza tę listę. Menu będzie typowo weselne, poza tym oczywiście inne atrakcje jak fotobudki czy zespoły grające muzykę na żywo" - mogliśmy przeczytać w "Fakcie". Ostatnio temat ślubu poruszył sam Rutkowski. Co przekazał fanom na Instagramie?
Małżeństwo od lat żyje w luksusach. Drogie wakacje, okazały dom i mnóstwo samochodów na podjeździe - do tego przyzwyczaili nas Rutkowscy. Ich pierwszy ślub również do skromnych ceremonii nie należał. Odbył się bowiem w pałacu w Rozalinie i miał kosztować ok. miliona złotych. Tym razem również będzie na bogato. Panna młoda ma już wybrane suknie, a Rutkowski ostatnio zajął się kwiatami. Poprzez InstaStories pokazał kolorowe bukiety, których było tak dużo, że detektyw musiał posiłkować się nieco większym środkiem transportu niż samochód, a mianowicie TIR-em. Wszystko zobaczycie w naszej galerii na górze strony.
Rutkowscy najpierw biorą ślub, a dzień później organizują komunię Juniora
- Następnego dnia jest komunia Krzysia i wtedy chcemy się skupić wszyscy na duchowym wymiarze tej uroczystości, którą tak przeżywa nasz syn - wyznała Maja Rutkowski we wspomnianym wywiadzie. Syn znanej pary również będzie mógł liczyć na wystawne przyjęcie. - Pojawi się około 200 osób. Junior jest bardzo zadowolony. (...) Na organizację imprezy wydam około 100 tys. złotych. Mój syn dostanie samochód elektryczny o wartości 37 tysięcy złotych. Taki, którym będzie się mógł poruszać już od 14 roku życia bez prawa jazdy - tak o tym dniu mówił z kolei ojciec Juniora w rozmowie z o2.pl. Wielu z racji komunii, które w Polsce organizowane są najczęściej w maju, zastanawia się, ile wypada włożyć do koperty. Ostatnio sam Rutkowski zabrał głos w tej sprawie. - Dwa tysiące. Tyle ludzie dają, na ile ich stać. Albo 500 euro. Ostatnio byliśmy na imprezie na chrzcie, to włożyliśmy 500 euro. Uznałem, że tyle mam włożyć jako Krzysztof Rutkowski - wyznał w wywiadzie dla o2.pl.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!