Sandra Kubicka nie spinała się przygotowaniami do ślubu z Baronem. Błyskawiczna decyzja

Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron są już po ślubie. Okazuje się, że decyzja o ceremonii zapadła bardzo spontanicznie i para niewiele czasu poświęciła na same przygotowania. Modelka opowiedziała o nich w mediach społecznościowych.

Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron od kilku dni są już małżeństwem. Para spodziewa się również narodzin pierwszego dziecka. Choć związkiem dzielili się z obserwatorami w mediach społecznościowych, same przygotowania do ślubu utrzymywali w tajemnicy. Okazuje się, że zbyt długo nie musieli tego robić, bowiem decyzja o ceremonii zapadła nagle. Efekt? Przygotowania na ostatnią chwilę, błyskawiczne umawianie fryzjerki i makijażystki, informowanie garstki znajomych... Sandra Kubicka po tygodniu zrelacjonowała, jak wyglądała organizacja ślubu w przyspieszeniu.

Zobacz wideo Sandra Kubicka jest teraz ekspertką od związków. Ogląda z Baronem "Love me or leave me"

Sandra Kubicka wspomina przygotowania do ślubu z Baronem

Jedni przygotowują wszystko przez kilka tygodni, inni potrzebują ponad rok, jeszcze inni zlecają całe przygotowania zewnętrznej firmie. Sandra Kubicka i Baron pokazali, że wystarczą cztery dni, ale jeśli tylko jest termin i chęć, to i ślub się odbędzie. Modelka w mediach społecznościowych opowiedziała, jak na ostatnią chwilę, kiedy tylko udało się jej zaklepać termin na najbliższą sobotę, organizowała całe ślubne zaplecze. Niektórzy o ceremonii dowiedzieli się już po fakcie.

Wtorek cztery dni przed ślubem. Piszę do Jovany [świadkowej - przyp.red.] z pytaniem, kiedy wraca z Aten, bo w sobotę o 13 będzie ślub. Udało się znaleźć datę przed porodem! Potem do moich dziewczyn "ej, zrobicie mnie w sobotę na ślub?". Ewa do ostatniej chwili myślała, że czesze mnie jako gościa na wesele. Pół godziny przed wyjściem połączyła kropki, że to nasz ślub.
Zadzwoniliśmy do rodzin i najbliższych powiedzieć, jaka jest sytuacja. Wszyscy byli przeszczęśliwi, w pełnym zrozumieniu i wsparciu. Niektórym powiedzieliśmy dopiero po fakcie, ale nikt nie miał pretensji, bo, cytuję, "tylko wy mogliście coś takiego odwalić". Już za dobrze nas znają

- pisała Kubicka na Instagramie. Para miała szczęście brać ślub w jeden z najcieplejszych dni kwietnia do tej pory - w Warszawie w sobotę termometry wskazywały nawet 25 stopni, było słonecznie i pięknie. Zamiast gigantycznego wesela udało się zorganizować poczęstunek dla rodziny i przyjaciół w restauracji znajomych. Zamiast tańców do białego rana, para postawiła na domowe zacisze:

Wróciliśmy do domu, położyliśmy się na kanapie, odpaliliśmy nasz ulubiony program "The Voice Kids" i zasnęliśmy w siebie wtuleni

- napisała wyraźnie wzruszona Sandra Kubicka. Nie pozostaje nic innego, jak pogratulować szczęśliwej młodej parze!

Ile trwały Twoje przygotowania do ślubu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.