Maciej Kurzajewski wbił szpilę Paulinie Smaszcz? "Ktoś się budzi i podgrzewa atmosferę"

Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek znaleźli sobie nowe zajęcie i zostali gospodarzami podcastu. W pierwszym odcinku para zdobyła się na kilka mocno osobistych wyznań.

Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek, podobnie jak wszystkie inne pary gospodarzy "Pytania na śniadanie", które pracowały w "starej" TVP, pożegnali się ze śniadaniówką. Dziennikarz i aktorka nie czekali jednak na kolejne propozycje zawodowe i postanowili stworzyć je sobie sami. 21 marca miał premierę pierwszy odcinek podcastu pary zatytułowanego "Serio?", którego gościem był trener mentalny Jakub B. Bączek. Kurzajewski i Cichopek we własnym programie otworzyli się na temat tego, co działo się w ich życiu przez ostatnie dwa lata i jak sami przyznali w opisie nagrania, o pewnych rzeczach powiedzieli pierwszy raz.

Zobacz wideo Paulina Smaszcz o Macieju Kurzajewskim

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski mówią o związku

Katarzyna Cichopek podczas rozmowy przyznała, że w ciągu ostatnich dwóch lat przeżyła moment, gdy bała się cokolwiek zrobić. Aktorka dodała, że miała wrażenie, iż każdy jej ruch zostanie źle odczytany, a wszystkie słowa odwrócone przeciwko niej. Przyznała, że świadomie przemilczała pewne kwestie. - Zostałam zepchnięta do kąta jak szara mysz. Strategia "siedź cicho, nic nie mów, tak będzie najlepiej" poniekąd opłaciła się na tyle, że odzyskałam swoją równowagę emocjonalną i psychiczną na tyle, że mogłam się zdystansować. Zajęło mi to dwa lata - wyznała Cichopek. Maciej Kurzajewski przyznał z kolei, że historia ich związku trwa już długo.

Piętnowanie tej historii, rozkładanie jej na czynniki pierwsze, podjudzanie i rzeczy, które pojawiają się w sposób zaskakujący po bardzo długim czasie, kiedy sytuacja właściwie powinna już być dawno wyjaśniona

- stwierdził dziennikarz.

Katarzyna Cichopek, Maciej KurzajewskiKatarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski Kurzopki mają podcast, PLOTEK EXCLUSIVE

Maciej Kurzajewski odpowiada Paulinie Smaszcz?

Maciej Kurzajewski dodał też kilka zdań, które - jak można się domyślać - skierowane były do jego byłej żony. Choć nazwisko Pauliny Smaszcz nie padło, dziennikarz powiedział o "pewnej osobie". Podkreślił też, że to, o czym mówi, dla niego należy już do przeszłości. - Kiedy emocje opadły, nagle ktoś się budzi i podgrzewa ją lub dokonuje nowego nalotu. Nie rozumiem tego, zwłaszcza że nie robię nic złego tej osobie - nie komentuję, nie mówię, nie opowiadam, nie narzekam. Dokonuję świadomego wyboru, że nie chcę tego robić, że pewien etap jest zamknięty i że nie muszę tego ciągnąć za sobą - podsumował. Myślicie, że Maciej Kurzajewski doczeka się odpowiedzi?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.