Kinga Rusin zmiażdżyła Kanał Zero. "Podstarzałe chłopaczki mające problem ze swoją męskością". Dalej ostrzej

Krzysztof Stanowski ma napięte stosunki z Kingą Rusin. Oboje publicznie wbijają sobie szpilki. Dziennikarka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w sprawie Kanału Zero.

Medialny konflikt między Kingą Rusin a Krzysztofem Stanowskim narasta. Dziennikarka zarzuciła Stanowskiemu najpierw sympatyzowanie ze spółkami Skarbu Państwa. W małopochlebny sposób wspomniała także o jego koledze Robercie Mazurku, który przeprowadzał głośny wywiad z Andrzejem Dudą (była gospodyni "Dzień dobry TVN" twierdził, że rozmowa miała ocieplić wizerunek prezydenta). Stanowski nazwał Rusin na X "rozhisteryzowaną babą", co bardzo ją rozzłościło. Po jej stronie stanął nawet Tomasz Lis, dawny mąż dziennikarki. Teraz Rusin opublikowała kolejny wpis, w którym zaatakowała pracowników Kanału Zero. 

Zobacz wideo Rozenek krótko na hejt Rusin

Kinga Rusin nie kryje złości w stosunku do Kanału Zero. Wspomniała o Natalii Janoszek i Caroline Derpieński

"Znów odpowiadając mi, "zera" zjechały na -1... Prawoskrętny symetrysta Mazurek i Stanowski, celebrycki detektyw udający dziennikarza..." - zaczęła dziennikarka w najnowszym wpisie na Instagramie. Zaproponowała, aby na Kanale Zero pojawił się materiał dotyczący działalności Daniela Obajtka, Mateusza Morawieckiego czy "kościelnej mafii". Dziennikarka ironizowała jednocześnie, że takie materiały na kanale Stanowskiego nigdy się nie pojawią. "Ale... nie gryzie się ręki, która karmi (karmiła), co nie? Dlatego bezpieczniej [mówić - red.] o Derpieński i Janoszek, a i polatać sobie można. Bo przecież chyba nie wpław dotarł do Bombaju i Miami..." - zadrwiła Rusin, nawiązując do topowych materiałów Krzysztofa Stanowskiego na temat celebrytek.

Zaznaczyła swoje niezadowolenie dotyczące ostatniego filmiku dziennikarzy. Grzmiała, że na "Kanale Zero" drwiono z antyprzemocowej akcji "Nazywam się Miliard", w ramach której posłanki koalicji rządzącej zatańczyły w Sejmie.

Wczoraj w swoim programie Stanowski i Mazurek wyśmiali przemoc wobec kobiet i polskie parlamentarzystki. Ale o tym w mediach cisza, bo 'hit' o podstarzałym 'biznesmenie' i jego utrzymance lepiej się klika, chociaż te wszystkie informacje są od dawna dostępne w internecie. Tak się ciężko pracuje na tytuł 'najbardziej dociekliwego, najodważniejszego i najskromniejszego' dziennikarza śledczego w historii Polski - 'prosty lud to kupi'

- napisała, kpiąc ze "śledztwa" Stanowskiego dotyczącego przeszłości Jacka od Derpieński.

 

Kinga Rusin nawiązała do wywiadu z Andrzejem Dudą i Samuelem Pereirą. "Wylądował na oddziale intensywnej terapii"

"Stanowski z Mazurkiem tak zgrilowali przestępcę konstytucyjnego Dudę, że on sam umieścił 'streszczenie' z tymi kitami, które udało mu się wcisnąć w trakcie wywiadu, na oficjalnej stronie prezydenta (serio! załączam screen). Pereira z kolei ponoć po wywiadzie ze Stanowskim wylądował na oddziale intensywnej terapii - tak się śmiał. Dawno nikt nie dał mu tyle czasu antenowego, żeby mógł sobie swobodnie pokłamać bez konfrontacji z prawdziwymi tragediami, za którymi stał" - oznajmiła dziennikarka, nie szczędząc sarkazmu. 

Pod koniec wpisu Rusin rozwinęła temat ataków personalnych, których ostatnio doświadczyła. Uznała żarty z wieku za żenujące (przypomnijmy, że Stanowski w formacie "Mazurek& Stanowsk" nazwał Rusin "starszą kobietą", dlatego też jej uwagi mają na niego "nie działać"). "Ten niskich lotów dowcip nie odwrócił uwagi ludzi od tego, czym jest Kanał Zero. To narzędzie relatywizowania zła, gdzie pod przykrywką knajackich żartów i wachlarza różnych treści przekonuje się ludzi przed zbliżającymi się wyborami, że 'nie taki straszny PiS jak go malują'" - napisała Rusin. Nie zabrakło szpil w stronę prowadzących.

"Podstarzałe chłopaczki mające ewidentny problem ze swoją męskością, na tęczowym tle udają maczo, ale jednocześnie Stanowski szuka we mnie 'figury matczynej', bo na wizji przebąkuje, że chyba powinien się mnie jednak słuchać" - dodała. Na tym jednak nie koniec. W zakończeniu wpisu nie brakowało kolejnych zarzutów: "Te zaburzenia w połączeniu z występującym u obu dziennikarzy/aktorów narcyzmem, mizoginizmem, seksizmem, ageizmem, to jest nie tylko świetny punkt wyjścia do walki o stołki szefów Polskiej Partii Dziadersów 1670, ale też świetnie tłumaczy nazwę kanału". Po zdjęcia zapraszamy do galerii.

Kinga Rusin o Kanale ZeroKinga Rusin o Kanale Zero KAPiF.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.