W pamięci widzów zapisał się jako wybitny aktor teatralny i filmowy, człowiek o mocnym głosie, wyrazistej osobowości i ogromnym dorobku. Zagrał dziesiątki ról, wychował kolejne pokolenia artystów i przez lata był jedną z ważnych postaci polskiej sceny. Poza sztuką mówił jednak także o sprawach prywatnych, a szczególnie dużo emocji budziło to, jak opowiadał o kobietach.
Edward Linde-Lubaszenko wyróżniał się stylem bycia, który dziś coraz rzadziej spotyka się w przestrzeni publicznej. Był bezpośredni, pewny siebie i nie próbował dopasowywać swoich poglądów do oczekiwań innych. Kobiety zajmowały w jego życiu ważne miejsce i traktował to jako coś naturalnego, a nie temat do ukrywania.
- Cały czas marzę o spotykaniu pięknych dziewczyn i adorowaniu ich z wzajemnością. Swoją drogą uważam za niezwykle cenną sytuację, w jakiej znalazł się Andrzej Łapicki. Żeniąc się z kobietą o 60 lat młodszą, Łapicki sprawił, że przesunęły się granice społecznego przyzwolenia na różnice wieku między kobietą a mężczyzną. Jego przykład daje mi nadzieję, że spotka mnie to samo - mówił w wieku 71 lat podczas rozmowy opublikowanej na łamach Gazety Wyborczej.
Nie tworzył wokół siebie wizerunku zdystansowanego artysty, raczej człowieka, który czerpie z życia pełnymi garściami i nie wstydzi się swoich potrzeb. Ten sposób myślenia był mocno zakorzeniony w jego pokoleniu, ale jednocześnie miał w sobie coś ponadczasowego. Pokazywał, że emocje i fascynacje nie znikają z wiekiem, tylko zmieniają swoją formę.
Z biegiem lat nie wycofywał się w cień ani nie próbował budować wizerunku statecznego seniora. Wręcz przeciwnie, wciąż podkreślał swoją aktywność i ciekawość świata. Do końca życia pozostawał osobą, która nie godziła się na ograniczenia wynikające z wieku i nadal chciała przeżywać emocje.
To podejście było widoczne zarówno w jego życiu prywatnym, jak i zawodowym. Nie zamykał się w przeszłości, mimo ogromnego dorobku. Raczej traktował doświadczenie jako coś, co daje mu większą swobodę, a nie powód do wycofania się z życia.
Był czterokrotnie żonaty, a jego życie rodzinne było równie bogate jak kariera zawodowa. Relacje z kobietami nie były dla niego dodatkiem, lecz ważną częścią codzienności. Za jego podejściem do kobiet stało realne doświadczenie, a nie tylko słowa. Przez lata budował związki i relacje, które kształtowały jego spojrzenie na życie.
To sprawiało, że jego opinie miały większą wagę i autentyczność. Nie idealizował relacji, ale też ich nie deprecjonował. Traktował je jako coś oczywistego i potrzebnego, co towarzyszy człowiekowi przez całe życie.
Edward Linde-Lubaszenko należał do grona artystów, którzy łączyli teatr, film i działalność pedagogiczną. Przez lata związany był m.in. ze Starym Teatrem w Krakowie, gdzie tworzył ważne role sceniczne, a później także reżyserował i uczył młodych aktorów. Zagrał w ponad 70 filmach i dziesiątkach spektakli, a widzowie zapamiętali go z produkcji takich jak "Psy", "Kroll", "Róża" czy "Lista Schindlera". W późniejszych latach pojawiał się także w popularnych serialach i komediach, często współpracując ze swoim synem, Olafem Lubaszenką.
Był nie tylko aktorem, ale też profesorem sztuk teatralnych i wykładowcą. Miał realny wpływ na kolejne pokolenia artystów. Jego kariera obejmowała kilka dekad. Ostatni raz na scenie pojawił się jeszcze w 2025 roku. Zmarł 8 lutego 2026 roku w wieku 86 lat.
"Dziennikarz trafił w czuły punkt, a Karol Nawrocki ma krótki lont". Ekspertka punktuje zachowanie prezydenta
Wałęsowie są 56 lat po ślubie. Tak Lech zareagował na pytanie, czy wciąż się kochają
Bill Cosby skazany za gwałt sprzed 54 lat. Musi zapłacić ogromne odszkodowanie
Torbicka w stylowym garniturze, Zalewski cały na czarno. Olejnik poszła na całość
Ralph Kaminski nie ma dobrych wspomnień z popularnego show. Mówi o "telewizyjnym cyrku"
Nożyński rozstał się z matką swoich synów. W "Tańcu z gwiazdami" ujawnił, jakie mają relacje
Zamknięto restaurację po "Kuchennych rewolucjach". Właściciele zabrali głos
Nowy wpis Wiśniewskiego po rozstaniu. Pokazał najmłodszego syna
Tak mieszkają Cichopek z Kurzajewskim. Patrzymy na poduszki w kształcie serc z ich inicjałami