Ilona Łepkowska ocenia szansę Krzysztofa Stanowskiego w wyborach prezydenckich. Padły gorzkie słowa

Ilona Łepkowska została zapytana o najnowszy pomysł Krzysztofa Stanowskiego, jakim jest start w wyborach prezydenckich. Wygląda na to, że raczej nie zamierza mu kibicować. Poznajcie szczegóły.

Ilona Łepkowska wie, jak zadbać o to, by widzowie nie mogli narzekać na nudę. Scenarzystka i producentka filmowa ma na swoim koncie liczne produkcje. Tworzy scenariusze do telewizyjnych hitów  m.in. "M jak miłość", "Barwy szczęścia", "Na dobre i na złe" czy "Stulecie winnych". Stworzyła również wiele popularnych filmów, w tym m.in. "Och, Karol", "Kogel-mogel" czy "Nigdy w życiu!". W jednej z najnowszych rozmów Ilona Łepkowska odniosła się do słów Krzysztofa Stanowskiego, który niedawno zadeklarował chęć wystartowania w wyborach prezydenckich. Co o tym uważa? Dziennikarz raczej nie będzie zadowolony.

Zobacz wideo Ilona Łepkowska szokuje, że "M jak miłość" i "Na dobre i na złe" powinno się już skończyć. Tłumaczy dlaczego

Ilona Łepkowska ocenia szansę Krzysztofa Stanowskiego w wyborach prezydenckich. Padły gorzkie słowa

W rozmowie z portalem Jastrząb Post Ilona Łepkowska nie przebierała w słowach i wprost wyjawiła, co sądzi o nowym pomyśle Krzysztofa Stanowskiego. Gorzko oceniła jego szansę na zwycięstwo. - Niech bierze [udział w wyborach - przyp. red.]. Mamy wolny kraj i każdy może kandydować na prezydenta, ale nie wróżę temu wielkiego sukcesu. To, że się ma popularność w kanale internetowym, to nie oznacza, że to się przekłada na szansę w wyborach prezydenckich - powiedziała. Później została jeszcze dopytana o to, czy zdarza jej się oglądać materiały, jakie dziennikarz zamieszcza w sieci. Padła jasna deklaracja. - Nie. Nie lubię go - podsumowała. Po zdjęcia dotyczące tematu zapraszamy do naszej galerii w górnej części artykułu.

Krzysztof Stanowski chce starować wyborach prezydenckich. Co zamierza tym osiągnąć?

Krzysztof Stanowski chciałby ubiegać się o funkcję prezydenta Rzeczpospolitej, co po raz pierwszy wyartykułował podczas wywiadu z prezydentem Andrzejem Dudą. - Chciałbym zobaczyć, jak to jest być kandydatem na prezydenta, a nie da się tego zrobić inaczej, niż startując w wyborach - wyznał. Sprawa zrobiła się na tyle głośna, że ponownie odniósł się do tych słów za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wyjaśnił, co chce osiągnąć taką postawą. "Chciałem doprecyzować: to, że chcę startować w wyborach na prezydenta Polski, nie oznacza, że chcę być prezydentem Polski. Oznacza jedynie, że chcę startować i z bliska obserwować ten cyrk i wziąć udział w debatach" - napisał na platformie X. A wy, co o tym sądzicie?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.