Ewa Wanat nie spocznie w tradycyjnym grobie. Nietypowe pożegnanie dziennikarki

Ewa Wanat zmarła 13 grudnia w Berlinie po ciężkiej chorobie. Ostatnie pożegnanie dziennikarki będzie nietypowe, gdyż nie zostanie pochowana w tradycyjnym grobie.

Ewa Wanat przez lata spełniała się w karierze w mediach. Od długiego czasu zmagała się z chorobą nowotworową, z którą niestety przegrała. Jej pogrzeb nie będzie należał do typowych i odbędzie się zgodnie ze współczesnym pochówkiem. Nie jest to popularne w Polsce rozwiązanie. 

Zobacz wideo Małgorzata Werner o ostatnich chwilach ojca. "Dopóki taty nie zabrał zakład pogrzebowy, cały czas było disco polo"

Ewa Wanat postawiła na nietypowy pochówek 

Dziennikarka odeszła 13 grudnia po walce z chorobą nowotworową. Kobieta została skremowana w Niemczech, gdyż na co dzień mieszkała w Berlinie. Problemem dla rodziny okazało się sprowadzenie prochów. Przez okres świąteczny oraz noworoczny sprawa jeszcze bardziej się wydłużyła. Organizacja pochówku znacząco przesunęła się w czasie, ale od początku wiedziano, że spocznie ona w Poznaniu. Siostra dziennikarki, Joanna Wanat, wyjaśniła "Faktowi", jak wyglądały sprawy urzędowe: 

To kwestie proceduralne. Wciąż nie mamy aktu zgonu. Ewa została w Berlinie skremowana, ale nie możemy sprowadzić jej prochów ani zorganizować pogrzebu. Będzie to możliwe dopiero, gdy otrzymamy ten dokument.

Całość była utrudniona przez nadmierną biurokrację, a pomiędzy Polską a Niemcami trzeba było wymienić sporo dokumentów. Termin pogrzebu wyznaczono na 29 stycznia. Uroczystość odbędzie się o godzinie 12:30 na cmentarzu miłostowskim. Dziennikarka nie spocznie jednak ani w tradycyjnym grobie, ani w miejscu, gdzie chowa się urny. Prochy kobiety zostały umieszczone w biodegradowalnej urnie, która zostanie zakopana w Lesie Pamięci. Po tym miejscu na cmentarzu nie można chodzić, a nazwiska zmarłych znajdują się na specjalnych kamieniach. Tam można zostawiać kwiaty oraz znicze. Nie jest to popularny rodzaj chowania w Polsce, lecz to współczesne rozwiązanie w branży funeralnej. 

Ewa Wanat była cenioną dziennikarką z odznaczeniami 

Wanat pracowała w radiu przez większość kariery. Z wykształcenia była polonistką, ale to właśnie praca w mediach była jej pasją. Rozpoczynała w Radiu S Poznań (obecnie Radio Eska). Później pisała dla "Gazety Wyborczej", a następnie współpracowała z TVP Poznań i TVP. Przez dziewięć lat pełniła funkcję redaktorki naczelnej TOK FM, a następnie Polskiego Radia RDC. Została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi - "za zasługi w działalności na rzecz rozwoju wolnych mediów w Polsce". Była także, m.in.: Człowiekiem Mediów miesięcznika "Brief" oraz laureatką Nagrody Hiacynta 2010 "za dziennikarstwo otwarte, odważne, pełne otwartości na problemy społeczne". 

Ewa Wanat nie spocznie w tradycyjnym grobie. Nietypowe pożegnanie dziennikarkiEwa Wanat nie spocznie w tradycyjnym grobie. Nietypowe pożegnanie dziennikarki Fot. Albert Zawada / Agencja Wyborcza.pl

Wesprzyj WOŚP, licytując aukcje Plotka! Zdobądź podwójne VIP zapro na Fame MMA20 w Krakowie, pałacowe spotkanie z książęcą parą lub twój event w gwiazdorskiej relacji. Pomagamy!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.