Zarzucono Dodzie, że jest "za chuda". Zmartwionym szybko odbiła piłeczkę

Doda przebywa obecnie na wakacjach w Tajlandii, ale nawet w azjatyckich rejonach docierają do niej wiadomości o krytykujących fanach. Piosenkarka nie pozwala sobie jednak w kaszę dmuchać. Szybko im odpowiedziała.

Po emocjach i ogromnym wysiłku związanym z reality show i trasą "Aquaria Tour", Doda wybrała się na zasłużony wypoczynek do Tajlandii. Tam chętnie zażywa kąpieli słonecznych i pluska się w turkusowej wodzie. Internauci zwrócili uwagę na jej ciało w skąpym bikini. Niektórzy pozwolili sobie na dość złośliwe komentarze, oceniające figurę piosenkarki. Postanowiła na to zareagować. 

Zobacz wideo Wieniawa gratuluje Dodzie sprytu

Doda zamknęła usta krytykom. "W podziękowaniu za pełne troski i czułości komentarze"

Niektórzy fani zarzucili piosenkarce, że jest "zbyt chuda". Jedna z internautek wyraziła jednak opinię, że nie rozumie przyzwolenia na obrażanie osób szczupłych. Doda postanowiła zamknąć usta krytykom jednym nagraniem. Opublikowała relację, na której pozuje do zdjęcia z talerzem pełnym smakołyków. 

Kochani, w podziękowaniu za pełne troski i czułości komentarze iż jestem kościotrupem oraz samymi kośćmi ze skórą - powiedziała Doda na Instagramie.

Doda odpowiada fanom na zarzutyDoda odpowiada fanom na zarzuty Doda odpowiada fanom na zarzuty. Fot. Facebook.com/Doda

Doda na wakacjach z Pachutem. Kryzys zażegnany?

Przypomnijmy, że w tym roku duże emocje wywoływała relacja Dody ze sportowcem Dariuszem Pachutem. W pewnym momencie para miała się rozstać. Z profili w mediach społecznościowych zniknęły ich wspólne zdjęcia, przestali się także obserwować na Instagramie. Fani podejrzewali kryzys. Podczas jednego z wywiadów, udzielanych podczas ramówki Polsatu Doda nawet koncertowo się popłakała, mówiąc o wymarzonej miłości. Wszystko wskazuje jednak na to, że kryzys został już zażegnany. Pachut był na trasie koncertowej Dody, a także wybrał się z nią do Tajlandii. Wokalistka w jednym z wywiadów wyznała, że afiszowanie się publiczne razem nie było dobrym pomysłem. 

"Ludziom się wydaje, że jeśli pokażesz zdjęcie z wakacji, to są oni właścicielami twojej relacji. Mówię tutaj o wszystkich, czyli o dziennikarzach, portalach, tabloidach, obserwatorach na Instagramie, ale także o fanach. Właścicielami relacji powinien być tylko partner i partnerka lub partner i partner, w zależności od ludzkich preferencji. Po prostu dwoje ludzi, którzy się kochają. I tyle. Koniec" - dodała Doda. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.