Prokuratura gromadzi materiały ws. Pandora Gate. Wiadomo, na jakim etapie jest śledztwo [PLOTEK EXCLUSIVE]

Pandora Gate to sprawa, którą zajmują się nie tylko polskie kanały commentary na YouTubie, ale i odpowiednie służby. Zapytaliśmy zatem przedstawiciela prokuratury o postępy w śledztwie.

Sylwester Wardęga i Mikołaj Tylko postanowili nagłośnić temat rzekomej pedofilii w sieci. Nieodpowiednich zachowań mieli dopuścić się najbardziej popularni znani twórcy. Materiały przygotowane przez youtuberów commentary zyskały milionowe wyświetlenia, a cała sprawa trafiła do odpowiednich organów. Co wiadomo o działaniu prokuratury?

Zobacz wideo Wiceminister sprawiedliwości zaliczył gafę. Chodzi o Pandora Gate

Prokuratura zajęła się Pandora Gate. Nikt nie ma zarzutów?

W internecie pełno spekulacji na temat prawdopodobnych świadków, którzy mieli stawić się w sprawie Pandora Gate. Influencerzy wydają kolejne oświadczenia i informują fanów o tym, czy byli w prokuraturze. Wiemy, że zeznania złożyła Fagata, o czym pisaliśmy tutaj. Postanowiliśmy zapytać się rzecznika warszawskiej prokuratury o postępy w kontrowersyjnej sprawie. 

Śledztwo jest prowadzone na podstawie art. 200., paragraf 1. Kodeksu Karnego, czyli tzw. czynu pedofilskiego - kto obcuje płciowo lub doprowadza małoletniego poniżej 15. roku życia do czynności seksualnej, podlega karze od dwóch do piętnastu lat pozbawienia wolności. Na chwilę obecną postępowanie jest prowadzone w sprawie, co oznacza, że nikomu nie przedstawiono zarzutów, gromadzimy materiał dowodowy. Z uwagi na dobro śledztwa nie mogę powiedzieć, ilu świadków zostało przesłuchanych i kto to był oraz jakie będą dalsze postępowania - wyjaśnił prokurator Szymon Banna, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Youtube zablokowany dla StuuYoutube zablokowany dla Stuu youtube.com/stuuofficial

Ekspertka od wizerunku ocenia wątek przedstawiony w filmie Konopskyyego

Najnowszy materiał twórcy internetowego poruszył wątek publikowania szkodliwych treści w internecie. Konopskyy dostrzegł na kanałach śledzonych przez dzieci demoralizację i seksualizację. - Kwestia publikowania treści przez kanały mające w założeniu być family friendly, które jednak takie friendly do końca nie były jest poruszana od dawna. Kanały commentary od lat zwracały uwagę na to, co publikowała np. Ekipa – odcinki z psikania sobie gazem po oczach, podpalania auta czy niebezpiecznych challenge’y, ale też, co publikował Team X – teledyski epatujące seksownymi strojami, pozami etc. – to wszystko było i o tym się mówiło - wspomniała ekspertka od wizerunku Żaneta Kurczyńska. - Miało to jednak mniejszą siłę przebicia niż teraz, kiedy zostało to umieszczone w filmie Konopskyyego, na który czekała cała Polska. Ten film po dziesięciu minutach zdobył milion wyświetleń! To absolutny rekord zapewne nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Zestawienie tej kwestii z okropnymi zachowaniami Stuu sprawiło, że temat nieodpowiednich treści dla dziecięcej widowni został odebrany przez widzów mocniej niż kiedy był poruszany na bieżąco - dodała specjalistka. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.