Mama Anny Przybylskiej została oszukana. Mowa o ogromnych pieniądzach

Mama Anny Przybylskiej wyznała, że dała się naciągnąć na duże pieniądze. Pożyczyła znajomej ponad 800 tysięcy złotych. Później zaczęły się problemy.

Krystyna Przybylska to mama aktorki Anny Przybylskiej. W najnowszym wywiadzie kobieta podzieliła się dramatem, który ją spotkał. Okazuje się, że została oszukana przez znajomą osobę. Kwota pożyczki robi wrażenie. To blisko milion złotych. 

Zobacz wideo Oliwia Bieniuk założyła sukienkę w stylu Anny Przybylskiej

Krystyna Przybylska oszukana. Mowa o dużych pieniądzach. "W ogóle to do mnie nie dociera"

Krystyna Przybylska wyznała, że straciła ponad 800 tysięcy złotych. Taką kwotę pożyczyła mamie asystenta, z którym wcześniej współpracowała. Pieniądze miały pokryć podatek od zagranicznego spadku. To okazało się jednak nieprawdą. Znajoma Krystyny Przybylskiej miała być bardzo przekonywująca. 

Błagała mnie na wszystkie świętości, żebym jej pomogła. Trudno było mi wyjąć większą kwotę ze względu na fakt, że było to w okresie pandemii koronawirusa. Musiałam zgłosić w banku ilość potrzebnych pieniędzy, które dostałam w gotówce, bo ta pani nie chciała przelewem. Zaufałam jej, ponieważ jej syn sprawiał wrażenie bardzo uczciwego, więc w ogóle to do mnie nie dociera, że coś takiego mogło mnie spotkać - wyznała Krystyna Przybylska w rozmowie z Show News.

Przybylska dała się naciągnąć na sporą kwotę. "Żyją z moich pieniędzy jak pączki w maśle"

Okazuje się, że pierwsza pożyczka nieuczciwej kobiecie to nie wszystko. Znajoma Krystyny Przybylskiej wkrótce zorganizowała jej imprezę-niespodziankę z okazji 70. urodzin. To był pretekst, żeby po raz kolejny pożyczyć pieniądze. Niestety, w krótkim czasie wyszło na jaw, że Przybylska dała się naciągnąć. Gdy próbowała nawiązać kontakt z byłym asystentem i jego matką, w jej stronę posypały się niemiłe słowa. "Straciłam pieniądze oraz zdrowie (...). Ona dobrze wie, że jestem m.in. po dwóch covidach oraz po ciężkiej zatorowości płuc. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam, bo nigdy nie zastraszałam ich (...).  Jestem tym zmęczona, ci państwo żyją z moich pieniędzy jak pączki w maśle" - powiedziała Krystyna Przybylska. Teraz mama Anny Przybylskiej liczy na wymiar sprawiedliwości. O całej sprawie poinformowała organy ścigania. "Uważam, że jest to moja wina. Nawet nie chcę się tłumaczyć, bo zaufałam. Zaufałam, pożyczając pierwszą kwotę, pożyczając drugą kwotę. Dziwię się, że nie zapaliła mi się żadna lampka" - dodała Przybylska w rozmowie z Show News. 

Krystyna PrzybylskaKrystyna Przybylska Fot. KAPiF

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.