Cielecka chyba nie przejmuje się zarzutem. Rozsyła uśmiechy na festiwalu w Gdyni

Magdalena Cielecka raczej nie przejmuje się prokuratorskimi zarzutami związanymi z promocją alkoholu. Aktorka pojawiła się na festiwalu w Gdyni, gdzie rozsyłała promienne uśmiechy fotoreporterom.

Polskie służby wzięły się za gwiazdy i celebrytów promujących alkohol. Tym razem głośno jest o Magdalenie Cieleckiej, na którą zawiadomienie złożył działacz społeczny Jan Śpiewak. Jak poinformowała PAP, artystce postawiono zarzut w związku z reklamowaniem swoim wizerunkiem wysokoprocentowego alkoholu na Facebooku. Za tego typu promocję może jej grozić grzywna od 10 tysięcy aż do 500 tysięcy złotych. 

Zobacz wideo Kiedy powinniśmy być ostrożni?

Magdalena Cielecka nie przejmuje się zarzutem. Rozsyła promienne uśmiechy na festiwalu w Gdyni

Drugiego dnia 48. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych uwagę fotoreporterów przykuła właśnie Cielecka, która w Gdyni promuje obraz w reżyserii Sławomira Fabickiego pt. "Lęk". Produkcja, w której zagrała aktorka, nie tylko będzie miała tam swoją premierę, ale także powalczy o statuetkę w Konkursie Głównym. O wszystkim poinformowała sama aktorka za pośrednictwem mediów społecznościowych. Artystka nie wyglądała jednak na przejętą prokuratorskim zarzutem, ponieważ rozsyłała promienne uśmiechy fotoreporterom. Pozowała w szarej, zwiewnej sukience, czarnej kurtce, okularach przeciwsłonecznych i z wzorzystą torebką w pasie. Więcej zdjęć Magdaleny Cieleckiej znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Magdalena Cielecka na 48i. FPFF w GdyniMagdalena Cielecka na 48i. FPFF w Gdyni AKPA

Magdalena Cielecka z zarzutem. Zawiadomienie Jana Śpiewaka

Doniesienia PAP zostały potwierdzone przez rzecznika stołecznej Prokuratury Okręgowej, prokuratora Szymona Banna, który zaznaczył, że podejrzana odmówiła składania jakichkolwiek wyjaśnień podczas przesłuchania. Aktorka nie jest pierwszą "ofiarą" kontrowersyjnego działacza Jana Śpiewaka. Ten z powodzeniem zwalcza nielegalne reklamy alkoholu z udziałem gwiazd i celebrytów w przestrzeni internetowej. PAP skontaktował się ze Śpiewakiem z prośbą o komentarz. Ten rzecz jasna nie kryje zadowolenia z takiego obrotu spraw. Ma nadzieję, że Magdalena Cielecka zapłaci za swoje reklamy, tłumacząc to faktem, że sama jest DDA [dorosłym dzieckiem alkoholika - przyp.red.].

Podda się karze i odda pieniądze, jakie zarobiła na kryminalnych reklamach na pomoc dzieciom alkoholików. Sama jest dzieckiem alkoholika, o czym wielokrotnie mówiła publicznie. Wie, ile alkohol zła zrobił jej i tysiącom innych ludzi w Polsce - powiedział w rozmowie z PAP Śpiewak.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.