Maja Ostaszewska komentuje nagrodę dla "Zielonej granicy" w Wenecji. Kurdej-Szatan zareagowała

Film "Zielona granica" otrzymał nagrodę na 80. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Maja Ostaszewska pokusiła się o komentarz. Zareagowała też Barbara Kurdej-Szatan.

Film Agnieszki Holland znalazł się w Konkursie Głównym w  80. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Premiera produkcji odbyła się zaledwie cztery dni temu. Uroczysty pokaz miał miejsce 5 września 2023 roku. Jak się okazało, jury doceniło film i postanowiło obdarzyć go specjalną nagrodą. Reżyserka doczekała się Nagrody Specjalnej Jury. 

Zobacz wideo Byliśmy w Wenecji na pokazie "Zielonej granicy". Publiczność oklaskiwała Agnieszkę Holland

Maja Ostaszewska skomentowała wygraną "Zielonej granicy". Zareagowała też Kurdej-Szatan

Film "Zielona granica" pokazuje perspektywę wolontariuszy, którzy angażują się w pomoc uchodźcom przy granicy z Białorusią. Holland pokazała także całą sytuację oczami jednego ze strażników Straży Granicznej. W produkcji wzięła udział między innymi Maja Ostaszewska. Tuż po ogłoszeniu, że film otrzymał nagrodę, zamieściła wzruszający post. "Ogromne wzruszenie, dziękuję Agnieszce Holland, dziękuję wszystkim, którzy współtworzyli nasz film, a także tym, którzy byli i są naszą inspiracją. To jest o was. Niech ta opowieść otwiera serca i głowy" - napisała w sieci. Jej post skomentowała inna aktorka, Barbara Kurdej-Szatan. "Ogromnie się cieszę! Gratuluję, nie mogę się doczekać seansu..." - oznajmiła gwiazda.

 

Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.

Przemowa Agnieszki Holland w Wenecji chwyta za serce. Przed otrzymaniem nagrody jej film został skrytykowany przez znanego polityka

"Niektórzy zginą nie dlatego, że nie mamy środków, aby im pomóc, ale dlatego, że nie chcemy" - mówiła z festiwalowej sceny znana reżyserka. W swej przemowie poruszyła trudną sytuację na granicy. Dziś Holland cieszy się z otrzymanego wyróżnienia, ale jeszcze kilka dni temu jej nastrój popsuł Zbigniew Ziobro. "Agnieszka Holland wpisuje się w rosyjską propagandę, nawiązując do tradycji najgorszych propagandowych filmów, w których lubowała się zwłaszcza III Rzesza" - oznajmił polityk na X (dawniej Twitterze). Na odpowiedź reżyserki długo nie trzeba było czekać. "Nasz film jest próbą oddania głosu tym, którzy głosu nie mają. Problem migracji będzie narastał, powodując, że już wkrótce będzie dotyczył każdego z nas. Tymczasem w Polsce jest on przedstawiany jednostronnie, wyłącznie z perspektywy rządowej propagandy, która jest zainteresowana wyłącznie jednym - by nasze społeczeństwo wystraszyć. Bo ludźmi, którzy się boją - o czym pan minister doskonale wie - rządzi się znacznie łatwiej. Właśnie dlatego zdecydowałam się oddać głos też drugiej stronie" - przekazała Holland w oświadczeniu. Zagroziła politykowi pozwem w związku z jego ostatnim komentarzem. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. 

ZOBACZ TEŻ: Ostaszewska i Englert z synem w Wenecji. 16-letni Franciszek gra w festiwalowym filmie

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.