Internautka uderza w Lewandowską. Zobaczyła zdjęcie Roberta i nie wytrzymała

Anna Lewandowska pokazała na Instagramie kadry z rodzinnego wypoczynku. Jedno zdjęcie zwróciło szczególną uwagę internautki. Chodzi o Roberta Lewandowskiego i jego strój.

Robert Lewandowski ostatnio miał trochę wolnego czasu między kolejnymi rozgrywkami. Piłkarz poświęcił go rodzinie. Na profilu Anny Lewandowskiej pojawiły się kadry z wakacji. Nie brakowało czułych ujęć pary, czy zdjęć z czasu spędzonego nad basenem. Największą uwagę przyciągnęła jednak fotografia piłkarza, na której spaceruje za rękę z córkami.

Zobacz wideo Anna Lewandowska prezentuje kocie ruchy

Internautka zaatakowała Lewandowską

Anna Lewandowska dużo czasu poświęca na pracę i własne pasje. Z nowej biografii na temat trenerki mogliśmy dowiedzieć się, że jest wymagającą szefową. Po wykonaniu obowiązków zawodowych, żona piłkarza spędza wiele godzin na sali treningowej. Pokochała bachatę, a na jej profilu nie raz widzieliśmy nagrania z jej gorącym tańcem.

Niewinne zdjęcie Roberta Lewandowskiego z córkami, Klarą i Laurą, ubranymi w identyczne sukienki, stało się powodem ataku internautki. Dostrzegła ona nieuprasowaną koszulę piłkarza. Uderzyła w Lewandowską, sugerując, że chyba za dużo czasu poświęca swojej pasji... Serio? Spodziewamy się, że 34-latek jednak potrafi sam używać żelazka.

Na buczacze z Rodrigo czas jest, a na poprasowanie Roberta koszuli już zabrakło? - brzmiało złośliwe pytanie, na które trenerka nie zdecydowała się odpowiedzieć. I wcale się nie dziwimy.

Robert Lewandowski z córkamiRobert Lewandowski z córkami Instagram.com/annalewandowska

Anna Lewandowska razem z mężem swoje umiejętności taneczne niedawno zaprezentowali podczas imprezy z okazji dziesiątej rocznicy ślubu. Tam ruszyli na podbój parkietu, co jednak nie wszystkim przypadło do gustu. Żona piłkarza jednak niewiele sobie robi z takich komentarzy. Niedawno pochwaliła się, że trenuje nowy styl tańca - high heels. Zdjęcia Anny Lewandowskiej na parkiecie znajdziecie w galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.