Klaudia Halejcio zawdzięcza sławę między innymi serialowi "Złotopolscy". Widzowie mogą kojarzyć ją także z takich produkcji jak "Przepis na życie" czy "Hotel 52". Dziś aktorka spełnia się jako mama Nel i partnerka Oskara Wojciechowskiego. Halejcio jest już zaręczona i od jakiegoś czasu szykuje się do ślubu. Okazuje się, że nie wszystko idzie zgodnie z planem. W rozmowie z portalem wyznała, że przyszły mąż jest już na nią nieco obrażony.
"To jest drażliwy temat, za który Oskar jest na mnie bardzo obrażony. Obiecałam, że zorganizuje ślub już w zeszłym roku, ale nic nie zorganizowałam" - wyznała reporterce Jastrząb Post. Z dalszej części wypowiedzi dowiadujemy się, że Halejcio ma duże oczekiwania wobec ślubu, dlatego tak ciężko jest się jej zabrać za jego organizację. "Ja jestem taką osobą, która kocha piękne przyjęcia, jestem estetką, chciałabym, żeby to było wyjątkowe, że aż nie umiem się za to zabrać, bo to mnie stresuje" - powiedziała.
Halejcio otrzymała już ofertę pomocy w organizacji wydarzenia od ekspertki ślubnej Izabeli Janchowskiej. "Iza mówi: Proszę cię, pogadajmy o tym, ja ci we wszystkim pomogę. Jeszcze nie wiem, na kogo się zdecyduję, ale niewątpliwie potrzebuję pomocy, żeby zacząć działać" - zauważa Halejcio. O ile aktorka nie wyklucza współpracy z Janachowską, to przyznała, że prowadzi rozmowy również z innymi ekspertami. "Zobaczymy, co ona wymyśli. Czy to się wpisze w moją wizję, w moje marzenia? Czy ona będzie miała w tym czasie czas? Ale nie jest jedyną osobą, z którą rozmawiam" - podkreśliła.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat