Jennifer Aniston ma dość tego komplementu. Wywołuje u niej szał. Nie walczy z upływającym czasem

Jennifer Aniston ma dość wątpliwej jakości komplementów. Szczególnie gdy dotyczy to wieku, który, jak mówi, zupełnie jej nie ogranicza.

Jennifer Aniston skończyła w 2023 roku 54 lata. W jednym z ostatnich wywiadów dla "Vogue" gwiazda "Przyjaciół" powiedziała, że nie może zdzierżyć wątpliwego komplementu "wyglądasz świetnie jak na swój wiek". Według niej kobiety po pięćdziesiątce słyszą to regularnie, co ma doprowadzać aktorkę do szału. Sama czuje się ze sobą lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie uważa, by ją wiek ograniczał lub definiował.

Zobacz wideo Jennifer Aniston swoim pierwszym postem rozbiła Insagrama. Teraz rozbija... telefon

Jennifer Aniston nie walczy z upływającym czasem

"Jestem w lepszej formie niż w wieku 20 lat. Czuję się lepiej na umyśle, ciele i duchu. Wszystko jest o 100 procent lepsze" - twierdzi Jennifer Aniston. A że rodzina aktorki ze strony ojca dożywa pięknej starości, serialowa Rachel ma nadzieję, że pójdzie w ich ślady i też doczeka sędziwego wieku. Z tego powodu dba o siebie, jak to tylko możliwe. Nie jest swoim największym krytykiem. Lubi siebie i w pełni akceptuje, więc do podobnego podejścia zachęca innych. "Wszyscy będziemy się starzeć. Wszyscy zmierzamy w to samo miejsce. Ale możemy zadbać o naszą skórę. Możemy mieć zdrową dietę. Możemy pić dużo wody" - stwierdziła i dodała, że nie chce walczyć z upływającym czasem.

Gdybym próbowała wyglądać dziś tak, jak wtedy, gdy miałam 20 lat, to poniosłabym porażkę. To absolutnie niemożliwe - powiedziała.

Na czym polega dieta Jennifer Aniston?

Jennifer Aniston ceni sobie post przerywany. Aktorka, której dużo naturalnych zdjęć pokazujemy w galerii na górze strony, stosuje się do zasady 16:8, która oznacza, że post pomiędzy kolacją a śniadaniem wynosi szesnaście godzin. Oczywiście nie jest to jedyny warunek diety. Aktorka podczas okienka żywieniowego, które trwa osiem godzin, je jak najmniej przetworzoną żywność, unika też fast foodów, cukru oraz zbyt dużej ilości soli. Pamięta, by jeść regularnie i odpowiednio się nawadniać.

Jennifer AnistonJennifer Aniston Fot. @jenniferaniston

Co poprawiła sobie Jennifer Aniston?

Kilka lat temu aktorka zabrała też głos w sprawie rzekomych operacji plastycznych, które jej przypisywano. Okazuje się, że wtedy poprawiała tylko nos. Wszystko to ze względów zdrowotnych. W 2018 roku przedstawiciel Aniston ujawnił, że jego gwiazda przeszła operację plastyki nosa, aby "skorygować skrzywioną przegrodę, która została nieprawidłowo wykonana ponad 12 lat temu". "To jest zabawne. Naprawiłam krzywą przegrodę - najlepsza rzecz, którą kiedykolwiek zrobiłam. Po raz pierwszy od lat spałam jak niemowlę" - powiedziała. "Jeśli chodzi o wszystkie inne plotki, jakkolwiek nudnie to brzmi, to wciąż wszystko jest moje" - śmiała się. Aktorka uczy się na błędach koleżanek z branży.

"W Hollywood panuje presja, by być wiecznie młodym. Myślę, że to, czego byłam świadkiem, to patrzenie na kobiety, które starają się pozostać młode poprzez to, co sobie robią. Jestem wdzięczna, że mogę uczyć się na ich błędach, ponieważ nie wstrzykuję sobie gó**a w twarz" - powiedziała Jennifer Aniston w rozmowie z "Harper’s Bazaar Australia".

Więcej o:
Copyright © Agora SA