4 lipca 2023 roku zmarła scenografka Anna Tym. Była żoną aktora Stanisława Tyma. W "Gazecie Wyborczej" rodzina opublikowała poruszający nekrolog. "Anulko, pewnie tam, gdzie jesteś, znowu spacerujesz po łąkach, zbierasz poziomki, projektujesz wystawy i prowadzisz wesołe pogaduchy z mamą" - czytamy. Anna Tym wcieliła się w epizodyczną rolę w kultowym filmie "Miś", w którym grał jej mąż. Żona aktora stroniła od mediów.
Informacje o śmierci żony aktora podał "Super Express". Anna Tym w filmie "Miś" wcielała się w pasażerkę samolotu do Londynu. Prosiła stewardesę o pomoc w wypełnieniu dokumentu. W latach 80. XX wieku związana była z Teatrem Dramatycznym w Elblągu. Małżeństwo od lat prowadziło działalność związaną z wystawianiem przedstawień artystycznych. Wiele lat temu przeprowadzili się z dala od zgiełku miasta i zamieszkali nad jeziorem Wigry. O ich związku nie wiadomo za wiele. Można przeczytać jedynie, że Stanisław Tym pielęgnował ją w chorobie, a gdy sam cierpiał na raka żołądka, Anna była dla niego oparciem.
Aktorowi największą sławę przyniósł film "Miś". Na zawsze zapisał się na kartach polskiej kinematografii. W ubiegłym roku skończył 85 lat i nadal jest aktywny zawodowo, jednak już nie w takim stopniu jak kiedyś. Pisze scenariusze sztuk teatralnych, jest satyrykiem i felietonistą. Na Podlasiu hoduje kury i uprawia warzywa. Od lat jest wegetarianinem. Zawsze towarzyszy mu kilka lub kilkanaście psów, które ratuje, a potem oddaje w dobre ręce.
Redakcja Plotka składa najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim.
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie
Donald Trump zwolnił ją po pięciu dniach. Katie Zacharia wydała oświadczenie
Maffashion wspomina pierwszy zarobiony milion. Radość nie trwała długo
Świątek i Chwalińska znają się od lat. Ich drogi po czasie się rozeszły. "Takie jest też życie"
Zięć Donalda Trumpa pozwany. W tle saudyjskie miliardy
Kibice wypatrzyli to na ciele Mai Chwalińskiej. Jeden szczegół nie dawał im spokoju
Ewa Błaszczyk mówi, jak porozumiewa się z córką. "Jeżeli jest powtórzony sześć razy, to coś znaczy"
Bartosiewicz była w szoku przez reguły w programie. "Jestem przerażona"
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"