Titanic choć zatonął, wciąż jest żywy. Łódź z miliarderem na pokładzie zaginęła. Zapas tlenu się kończy

Amerykańska straż przybrzeżna przyznała, że jak na razie nie wie do końca, czy zespoły poszukiwawcze będą w stanie uratować turystyczną łódź podwodną Titan. Czasu na to jest coraz mniej.

Titanic z założenia miał być niezatapialnym statkiem. Szybko jednak okazało się, że były to tylko założenia. W nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku, podczas dziewiczego rejsu na trasie Southampton – Cherbourg – Queenstown – Nowy Jork, zderzył się z górą lodową i zatonął. Jego katastrofa spowodowała nowelizację zasad bezpieczeństwa morskiego.

Zobacz wideo Titanic

Legenda Titanica wciąż żywa. Miliarderzy wciąż chcą go oglądać

Ogromna sława Titanica wzięła się prawdopodobnie od filmu Jamesa Camerona. Legenda zatopionego statku jednak wciąż jest żywa, a wrak do dziś leży na dnie oceanu. Niestety, (a być może "stety"?), zobaczyć jak wygląda, mogą nieliczni. Podwodne "zwiedzanie" statku to rozrywka dla nielicznych - można do niego dopłynąć łodzią podwodną i taka przyjemność, wraz ze zwiedzaniem to 250 tysięcy dolarów, czyli ponad milion złotych. W poniedziałek zagraniczne media poinformowały, że jedna z takich turystycznych łodzi zaginęła pod wodą.

Firma OceanGate Expeditions potwierdziła, że jej łódź podwodna zaginęła na morzu z członkami załogi na pokładzie. Wśród nich ma być także dyrektor generalny firmy, Stockton Rush, który wcześniej opisywał statek jako "solidny jak skała". Łódź zaginęła w niedzielę rano, a jej statek pomocniczy, kanadyjski lodołamacz badawczy Polar Prince, stracił z nim kontakt niespełna 2 godziny później. Z ustaleń wynika, że wśród zaginionych są najprawdopodobniej odkrywca-miliarder Hamish Harding i znany francuski nurek Paul-Henri Nargeolet.

Amerykańska straż przybrzeżna ma złe wieści. Turyści mogą tego nie przeżyć

Około godziny 19 we wtorek, 20 czerwca, amerykańska straż przybrzeżna przekazała informację, że nawet jeśli uda im się odnaleźć zaginioną łódź, to istnieje prawdopodobieństwo, że jej załoga nie przeżyje. 

Szacuje się, że pięciu zaginionych pasażerów ma tylko 40 godzin zapasu tlenu wewnątrz statku - jak podaje The Independent.

Kapitan amerykańskiej straży przybrzeżnej, Jamie Frederick, potwierdził na konferencji prasowej we wtorek po południu, że nadal nie ma śladu zaginionej łodzi podwodnej OceanGate Expedition.

Więcej o:
Copyright © Agora SA